Sekret jej oczu

Materiały prasowe

Ten elegancko wystylizowany latynoski romans sensacyjny zdobył Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego. Fakt, że pokonał w tej dyscyplinie „Białą wstążkę” Hanekego, nie najlepiej świadczy o instytucji Oscarów, ale film, choć nie arcydzieło, wyróżnia się solidnością rzemiosła i oryginalnością stylu.
Twórcy postawili na połączenie romansu z kryminałem, mieszankę dobrze oddającą latynoską emocjonalność. Miłość, pasja, śmierć, zemsta – na tych pojęciach opiera się cała opowieść o Benjamínie Esposito, agencie federalnym, który już na emeryturze postanawia wrócić do sprawy morderstwa sprzed lat. Choć śledztwo doprowadziło do wykrycia sprawcy, to został on wkrótce wypuszczony na wolność, a nawet awansowany na wysokie stanowisko w hierarchii ówczesnego argentyńskiego reżymu. Konsekwencją był kolejny mord, tym razem wymierzony bezpośrednio w głównego bohatera. Potem morderca zniknął; Esposito koniecznie chce go odnaleźć. Nie mniej ważne są dwie historie miłosne – obie bezkompromisowe, pełne pasji, czyli z klucza romantycznego. Jedna, naznaczona śmiercią, nadal trwa w niezmienionej postaci, druga czeka do samego końca na spełnienie…

reklama

El secreto de sus ojos, Argentyna/Hiszpania 2009, reż. Juan José Campanella, wyk. Ricardo Darín, Soledad Villamil, Guillermo Francella, Pablo Rago, dystr. Epelpol Entertainment

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »