„Obława” – Śmierć czai się pomiędzy drzewami

„Obława" – Śmierć czai się pomiędzy drzewami
WFF



Film Marcina Krzyształowicza opowiada o czasach, kiedy ludzie byli wilkami. Wszyscy tak samo źli, z głęboko ukrytym strzępem człowieczeństwa.

„Obława” zaczyna się w lesie. Widzimy przestraszonego Ślązaka, który idzie przed AK-owcem. Po chwili kapral Wydra wykonuje na nim wyrok. Zmęczone oczy grającego go Marcina Dorocińskiego doskonale odzwierciedlają stan duszy kata. Ma pistolet, ma władzę, decyduje o życiu innych, ale nie ma siły. Wraca do obozowiska, gdzie ubrani w strzępy towarzysze jedzą lichą zupę, podawaną przez piękną sanitariuszkę Pestkę (Weronika Rosati). Wydra chce się do niej zbliżyć. Wydaje się czysta i szlachetna. To pozory, kryje się w niej zło, które wyhodowała dla wyższego celu, jakim jest ochrona siostry.Wydra idzie w odwiedziny do kolegi ze szkolnej ławy. Kondolewicz (Maciej Stuhr) jest właścicielem młyna i, żeby się utrzymać, kolaboruje w Niemcami. Jak na warunki wojenne żyje w luksusie. Polskie Państwo Podziemne wydało na niego wyrok śmierci, doniosła na niego jego żona (Sonia Bohosiewicz). Czy jej intencje wynikają tylko z patriotyzmu? Nie, kryje się za tym inny mężczyzna. Żona czuje obrzydzenie do męża, za to do Wydry – coś zupełnie przeciwnego. Przemieszanie przeszłości z teraźniejszością wprowadza nas na różne drogi. Bramą są oczy Wydry, Pestki, Kondolewicza i jego żony. Wchodzimy do ich myśli, błądzimy, łapiemy tropy. Ich wypalone dusze dobrze komponują się z otaczającym ich okrucieństwem.

Mężczyźni idą w las, który wciąga. Doskonałe zdjęcia Arkadiusza Tomiaka wydobywają grozę jaka czai się pomiędzy drzewami. Kryją się w nim głodni, chorzy, zmęczeni, dzicy ludzie, jest brud, krew i śmierć. Tylko przyroda jest krystalicznie czysta. – Mam poczucie, że udało nam się ten film zrobić szczerze, tak jak sobie wymarzyliśmy. Sporo zdrowia zostawiliśmy w tym lesie i mam wrażenie, że będzie to gdzieś widać na kliszy – powiedział Krzyształowicz, który jest także autorem scenariusza, o swoim filmie. Jego trud docenili już krytycy – „Obława” otrzymała Srebrne Lwy na tegorocznym Gdynia Film Festival. Jak zareaguje publiczność, okaże się już w ten weekend. Od dziś film w kinach.

Warto obejrzeć „Obławę”, żeby sobie przypomnieć, że partyzantka to nie tylko bohaterstwo, ognisko i śpiew, ale przede wszystkim okrucieństwo i śmierć.

Więcej o nowościach filmowych czytaj TUTAJ

[iframe src=”http://www.youtube.com/embed/_O-IFGqRUrc” frameborder=”0″ allowfullscreen” width=”100%”
height=”315″]