Warszawski Festiwal Filmowy: „Królowa Wersalu”

Królowa Wersalu
Warszawski Festiwal Filmowy

Lauren Greenfield w nagrodzonej za reżyserię na festiwalu w Sundance „Królowej Wersalu” udało się stworzyć ostry pamflet na świat współczesnego konsumpcjonizmu, ale i wskazać, co w dobie kryzysu gospodarczego może ocaleć z amerykańskiego marzenia. Film można zobaczyć na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym w sekcji Konkurs Dokumentalny
„Królowa Wersalu” jest wnikliwym, ale niepozbawionym humoru i ciepła, dokumentem o rodzinie miliarderów z USA. W postaciach Jackie i Davida Siegel jak w soczewce koncentrują się pragnienia amerykańskiej klasy średniej – dorobienia się, nieustannego polepszania statusu materialnego. Zakupy w ich świecie nie są sposobem na zaspokojenie potrzeb, ale sposobem na życie. Bohaterowie dokumentu wiją największe gniazdko w Ameryce, rozmiarem przewyższające Biały Dom. Budowla jest wzorowana na pałacu w Wersalu, a jej wnętrza mają być wypełnione bajońsko drogimi, choć dobranymi w złym guście, antykami. W ukończeniu domu, który urasta do roli symbolu dostatku i ma świadczyć o rodzinnym szczęściu, przeszkadza jednak kryzys.

Lauren Greenfield udało się nie tylko zobrazować rozpasane pragnienie luksusu, ale także uchwycić jego związek z marzeniem o idealnej, skrojonej przez architektów reklam płatków śniadaniowych, rodzinie. Czy bez otwartego kredytu bankowego możliwe jest prywatne szczęście? Na to pytanie bohaterowie wydają się mieć odmienne odpowiedzi.

Jackie, Miss Mężatek Florydy z 1997 roku, to współczesna american pin-up girl. Jej ciało, mimo urodzenia siedmiorga dzieci i wieku około czterdziestu lat, choć nie bez pomocy medycyny estetycznej, pozostaje niemal idealne. To gwiazda na miarę reality-show. Uwagę widza skupia jednak nie tylko jej seksowna, wyzywająca i plastikowa cielesność, ale niezłomność charakteru, siła, która pozwala jej z uśmiechem na ustach podjąć wyzwanie zbudowania domu, którego nie określa zmieniający się status materialny rodziny. Mimo, że wychodzi z pozycji ofiary świata konsumpcji, który sprowadza ją do roli przedmiotu, rozrywki dla zmysłów, potrafi się przeciwstawić schematom, wyjść z opresji obronną ręką i w tej postawie rozkochać w sobie widzów.