Zapowiedzi filmowe na rok 2012

Koniec roku to czas podsumowań, ale też oczekiwań względem następnego. Tak jest także w przypadku filmów. Nadchodzący rok zapowiada się nadzwyczaj ciekawie i dlatego mamy dla Was zestawienie najciekawszych filmów 2012 roku.

reklama

W ciemności, reż. Agnieszka Holland, premiera 5 stycznia

„W ciemności” Agnieszki Holland już przed oficjalną premierą jest znakomicie przyjmowany przez widzów i recenzentów, porównywany do „Listy Schindlera” i „Pianisty”. Jest też polskim kandydatem do Oscara. Obraz opowiada poruszającą historię Leopolda Sochy – Polaka ze Lwowa (wybitna rola Roberta Więckiewicza), który za pieniądze pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Jednak to, co początkowo wydawało się okazją do zarobku, doprowadziło do powstania głębokiej więzi emocjonalnej pomiędzy Sochą a uciekinierami i stało się heroiczną walkę o ludzkie życie.

Dziewczyna z tatuażem, reż. David Fincher (premiera 13 stycznia)

Wprawdzie w Szwecji cała trylogia Stiega Larssona została już sfilmowana i dostępna jest na dvd/blu-ray, ale Hollywood nie przepuściłoby okazji zarobienia wielkich pieniędzy na swojej własnej adaptacji jednej z najlepiej sprzedających się książkowych serii ostatnich lat.

Mikael Blomkvist, znany dziennikarz oskarżony o zniesławienie, otrzymuje nietypowe zlecenie od właściciela koncernu przemysłowego, Henrika Vangera. Ma zbadać sprawę tajemniczego zaginięcia 16-letniej Harriet Vanger w latach 60-tych. Blomkvist nie wie, że każdy jego krok jest śledzony przez niezwykle inteligentną hakerkę, Lisbeth Salander, która działa na prośbę Vangera.

W rolach głównych: Daniel Craig jako Mikael Blomkvist i Rooney Mara jako Lisbeth Salander.

Hugo i jego wynalazek, reż. Martin Scorsese, premiera 10 lutego

Gigant kina, Martin Scorsese, tym razem po raz pierwszy w swojej karierze sięga po materiał przygodowego kina familijnego. Jego „Hugo i jego wynalazek” na pierwszy rzut oka przypomina film, jaki mógłby zrobić Steven Spielberg.

Bohaterem jest Hugo – osierocony chłopiec mieszkający w korytarzach ukrytych w murach paryskiego dworca. Kiedy na swojej drodze spotyka dziewczynkę o imieniu Izabelle oraz starca, który prowadzi na dworcu sklepik z zabawkami, jego życie zmieni się na zawsze.

Idy marcowe, reż. George Clooney, (premiera 3 lutego)

Najnowszy film w reżyserii George’a Clooneya. Obraz opowiada o pracowniku sztabu wyborczego o imieniu Stephen Myers, który pracuje dla jednego z kandydatów na prezydenta, gubernatora Mike’a Morissa. Młody, pełen ideałów mężczyzna wraz z rozwojem kampanii wyborczej coraz bardziej zanurza się w brudny świat politycznych trików. Clooney zagra rolę gubernatora, a w pracownika sztabu wcieli się Ryan Gosling. Szykuje się aktorska i pokoleniowa potyczka na najwyższym szczeblu. A w pozostałych rolach m.in. Philip Seymour Hoffman, Paul Giamatti, Marisa Tomei – obsada niezwykle mocna i zwiastująca wysoki poziom.

Sherlock Holmes: Gra cieni, reż. Guy Ritchie (premiera 5 stycznia)

Kontynuacja przeboju z 2009 roku. W rolach głównych ponownie Robert Downey Jr. jako Sherlock i Jude Law jako Dr Watson.

Akcja rozgrywa się rok po wydarzeniach z poprzedniego filmu, w 1891 roku. Genialny detektyw Sherlock Holmes i jego oddany przyjaciel Dr John Watson ponownie łączą swoje siły, by pokonać największego złoczyńcę świata – Profesora Moriarty’ego (Jared Harris).

Reżyser Guy Ritchie, znany wcześniej z kultowych brytyjskich komedii gangsterskich, doskonale odnalazł się w przygodowym widowisku, łącząc wartką akcję ze znakomitymi potyczkami słownymi głównych bohaterów. Choć wielu miało obawy, to reżyserowi udało się tchnąć nowe życie w postacie, które istnieją w popkulturowym obiegu od dziesięcioleci. Po raz kolejny zapowiada się dobra zabawa.

Rzeź, reż. Roman Polański, premiera 20 stycznia

Premiera nowego filmu Romana Polańskiego to zawsze wielkie wydarzenie i to nie tylko w naszym kraju. Tym razem twórca „Pianisty” i „Noża w wodzie” zebrał naprawdę imponującą obsadę: Kate Winslet, Christopha Waltza, Jodie Foster i Johna C.Reilly’ego.

Dwie nowojorskie pary: Alan i Nancy oraz Michael i Penelope. Zdawałoby się, że wszystko je łączy: nienaganne maniery, wysoki standard życia i satysfakcja z uczących się w najlepszych szkołach dzieci. Wszyscy czworo mogą uważać się za elitę amerykańskiej socjety. Kiedy ich dzieci wszczynają bójkę, na pozór niewinne spotkanie rodziców – zorganizowane, żeby wyjaśnić sprawę – przerodzi się w lawinę potyczek i wzajemnych złośliwości. W tym piekielnie zabawnym pojedynku stawką będzie dobre imię i status każdego z uczestników. Nic zatem dziwnego, że wytrawni przeciwnicy dopuszczą się ciosów poniżej pasa. Wkrótce wyjdą na jaw głęboko skrywane tajemnice, a gdy więzy małżeńskie ulegną zaskakującemu rozluźnieniu, okaże się, że w nowoczesnym związku wszystkie chwyty są dozwolone…

Żelazna dama, reż. Phyllida Lloyd, premiera 10 lutego

Meryl Streep – aktorka, która zagra wszystko, tym razem mierzy się z samą Margaret Thatcher. Film skupi się na kulisach działalności politycznej „żelaznej damy”, jedynej dotychczas kobiety piastującej stanowisko premiera Wielkiej Brytanii.

Wśród brytyjskich widzów obraz już wzbudza sprzeczne opinie – my musimy poczekać z osądami do lutego. Pewne jest, że czeka nas aktorska uczta, niewiele jest bowiem tak niezawodnych i znakomitych aktorek, które (na szczęście) tak często raczą nas swoimi występami.

Róża, reż. Wojciech Smarzowski, premiera 3 lutego

Nowy film twórcy „Wesela” i Domu złego”, Wojtka Smarzowskiego. To w tej chwili jeden z najlepszych polskich reżyserów, nie tylko sprawny technicznie i ze znakomitą wyobraźnią wizualną, ale także opowiadający ważne i poruszające historie.

„Róża” to porażający naturalizmem i brutalnością obraz Polski tuż po zakończeniu II wojny światowej, a konkretnie tego, co działo się wówczas na Mazurach, które przed wojną były prowincją pruską. Władza ludowa zaczyna wprowadzać nowy ład, Niemcy mają zostać wysiedleni, a rosyjscy żołnierze panoszą się po okolicy, plądrując gospodarstwa i gwałcąc kobiety. Smarzowski niemal bezlitośnie zrzuca brzemię tamtych zdarzeń na oglądającego film widza. Oprócz niewygodnego tematu, „Róża” to również obraz zachwycający maestrią reżyserii, gdzie wszystko jest dopracowane do ostatniego szczegółu.

Ciężki i nieprzyjemny, ale jednocześnie wart obejrzenia film.

Wstyd, reż. Steve McQueen, premiera 24 lutego

Film twórcy głośnego „Głodu”. „Wstyd” już w tej chwili jest przebojem światowych festiwali, a grający w nim główną rolę Michael Fassbender stawiany jest jako jeden z głównych kandydatów do Oscara.

Bohaterem filmu jest Brandon, trzydziestoparoletni, uzależniony od seksu mieszkaniec Nowego Jorku. Kiedy wprowadza się do niego siostra, mężczyźnie wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli.

Dark Shadows, reż. Tim Burton, premiera 11 maja

Tim Burton i Johnny Depp ponownie razem. Dla wielu pewnie jest to już wystarczający argument, by wybrać się do kina. Dla tych, którzy potrzebują czegoś więcej, należy dodać, że film ten będzie filmową wersją opery mydlanej z lat 1966 – 1971, nadawanej w amerykańskiej stacji ABC. Serial liczył sobie ponad tysiąc (!) odcinków i opowiadał o rodzinie wampirów, czarownicach, wilkołakach i tym podobnych dziwnych stworach. Wśród wielu widzów doczekał się statusu kultowego.