Filmy dla fanów brytyjskiej rodziny królewskiej

fot.123rf

Miesięcznik SENS poleca 4 filmy o brytyjskich monarchach.
„The Crown” reż. Peter Morgan

reklama

Dwa Złote Globy dla serialu oraz odtwórczyni głównej roli – Claire Foy – to najświeższe dowody na to, że zrealizowana z ogromnym rozmachem produkcja Netflixa jest warta zobaczenia. Elżbieta II u początków swojego panowania, próbująca nie dać wodzić się za nos takim politycznym wygom jak Winston Churchill, znosząca humory czującego się jedynie „mężem swojej żony” księcia Filipa, tonująca porywy serca swojej siostry Małgorzaty i usiłująca nadrabiać braki w wykształceniu – fascynuje i wzrusza. Przy okazji to ciekawe dowiedzieć się, że prawie 90-letnia dziś królowa, będąca uosobieniem brytyjskiego konserwatyzmu, jako 27-latka była uważana za bardzo nowoczesną…

Jak zostać królem” reż. Tom Hooper

Nagrodzona czterema Oscarami historia ukochanego ojca Elżbiety II, który został władcą wbrew własnej woli i predyspozycjom. Zapisał się na trwałe w sercach poddanych, gdy podczas II wojny światowej nie opuścił Londynu oraz (dziewięciokrotnie bombardowanego) pałacu Buckingham. Przyszedł na świat w dniu śmierci swojego pradziadka – księcia Alberta i to na jego cześć dostał imię. Film opowiada o początkach jego panowania już jako Jerzego VI, kiedy musiał pokonać utrudniające mu publiczne wystąpienia jąkanie. Colin Firth w roli głównej subtelnie oddał zmagania dorosłego mężczyzny z nieśmiałością oraz strachem przed własnym ojcem.

„Królowa” reż. Stephen Frears

Znów oglądamy Elżbietę II, tym razem 50 lat później niż w „The Crown”. Świat właśnie obiega informacja o tragicznej śmierci księżnej Diany (w tym roku mija dokładnie 20 lat od tych wydarzeń). Uwielbiający Lady Di Anglicy nie mogą uwierzyć, że Pałac Buckingham nie ogłasza żałoby narodowej, nie opuszcza flag do połowy i nie wydaje oświadczenia. Królowa nie chce ugiąć się pod presją opinii publicznej i toczy milczącą wojnę o to, by uszanowano tradycję, na której straży stoi. Helen Mirren w roli królowej Elżbiety II jest przejmująca i bezbłędna. Oscar za pierwszoplanową rolę w pełni zasłużony.

„Wiktoria” reż. Tom Vaughan

Niedawno królowa Elżbieta II obchodziła 65-lecie panowania, co czyni ją najdłużej panującym monarchą w historii Wielkiej Brytanii. Do 2015 r. rekord ten należał do królowej Wiktorii, która na tronie zasiadła jako 18-latka zupełnie nieprzygotowana do pełnienia tak ważnej roli. Mimo to jej ponad 63-letnie panowanie zapisało się na trwałe w historii świata i przypadało na największy rozkwit Imperium Brytyjskiego. Miała też bardzo ciekawe i udane życie prywatne – razem z mężem Albertem doczekała się dziewięciorga dzieci oraz czterdzieściorga dwojga wnucząt – jej potomkowie do dziś zasiadają na europejskich tronach. Serial „Wiktoria” skupia się na początkach panowania królowej, w piątkowe wieczory emituje go telewizja TVP1.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »