Judi Dench: dama z tatuażem

Fot. Robert Wilson/ Contour by Getty Images/ Gallo Images

Jest zdania, że wytykanie komuś metryki to cios poniżej pasa. Świadczy też o wąskich horyzontach. Najchętniej powiesiłaby sobie w domu tabliczkę (którą widziała kiedyś w sklepie) z napisem: „Nie dorastaj, to wbrew zasadom”.

reklama

Judi Dench twierdzi, że wiek to tylko liczba. Irytująca, ograniczająca percepcję tych, którzy na nią patrzą i studiują jej metrykę. Mówią o niej „stara”? Oczywiście nie wprost, to przecież niegrzecznie, ale na pewno tak myślą. Kiedy chcą być dowcipni, pytają, jak to jest być vintage. Dench nie uważa, że to szczególnie zabawne. Kiedy młodsi od niej aktorzy ogłaszają odejście od pracy w teatrze, bo coraz trudniej zapamiętać im długie role, ona łyka wyciąg z miłorzębu do śniadania i ćwiczy pamięć, ucząc się codziennie czegoś nowego. Jednego dnia będzie to informacja, że matka Williama Szekspira miała na imię Mary i oprócz syna urodziła dwie córki, które zmarły w niemowlęctwie. Innego – że rzemieślnik trudniący się przygotowaniem tkanin i czyszczeniem ubrań to folusznik. Pasjami rozwiązuje krzyżówki, ale ponieważ coraz gorzej widzi i cierpi na zwyrodnienie plamki żółtej, zaapelowała ostatnio do „Timesa” i kilku innych gazet, żeby drukowały je większe. Nie może też już sama czytać scenariuszy, które przysyła agent, więc prosi swoją asystentkę, żeby czytała je na głos.

„Dobre strony podeszłego wieku? Samo słowo »podeszły« sprawia, że jest mi niedobrze… Nie, nie ma ich wiele. Trzeba po prostu skupić się na pozytywach. Chociażby takich, że dziś jestem w stanie sama przejść przez pokój. Wytrwać na scenie przed publicznością przez ponad godzinę i mieć z tego niesamowitą frajdę” – powiedziała w wywiadzie dla „The Telegraph”. „Oczywiście, mnie cały czas się wydaje, że mam pięćdziesiąt kilka lat. Tylko że z lustra patrzy na mnie kto inny. Więc nie patrzę zbyt często w lustro”. A co z wiedzą, doświadczeniem nabytym z wiekiem? „Wolałabym nie wiedzieć aż tak dużo i być znacznie młodsza”.

(…)

Więcej we wrześniowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 9/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »