„Danuta Wałęsa. Marzenia i tajemnice”

materiały prasowe

Czytelnicy chętnie sięgają po wspomnienia znanych osób, więc i wydawcy chętnie je publikują
W gąszczu tytułów dostępnych na rynku łatwo się zagubić. Sama nie raz padłam ofiarą tej klęski urodzaju. Zanim sięgniemy po opowieści pani prezydentowej, warto zastanowić się „po co?”. To ważne, ponieważ pewnych rzeczy w książce po prostu nie ma. Bohaterka nie ujawnia tajemnic rodzinnych ani słabości wielkich tego świata, których jako żona Lecha Wałęsy poznała. Fakt, wyraża swoje zdanie o niektórych politykach, hierarchach Kościoła czy współpracownikach męża, ale są to jej własne opinie i każdą z nich krótko uzasadnia. A co w książce jest? Jest bolesna historia rozpadu rodziny, oddalania się partnerów. Opowiedziana szczerze, z pewną rezygnacją.

reklama

Mnie uderzyło to, że opowieść jest jakby pozbawiona emocji. Jak gdyby Sierpień’80, stan wojenny, wybory ’89 nie były wydarzeniami, które tworzyły historię najnowszą, i to nie tylko Polski. A Danuta Wałęsa była przecież w ich centrum. Tymczasem wzrusza się właściwie jedynie, gdy mówi o spotkaniach z Janem Pawłem II. Kilkakrotnie powtarza, że było to dla niej zawsze wielkie przeżycie i źródło siły.

Ta obojętność mogłaby budzić rozczarowanie, ale tłumaczę ją sobie jako błogosławiony mechanizm pamięci, który pozwala z równym dystansem wspominać i sprawy radosne, i sprawy przykre.Dołączone do książki relacje kilkorga znajomych (przyjaciół, współpracowników, a nawet funkcjonariusza SB) pokazują bowiem, że w momentach krytycznych Danuta Wałęsa nie była obojętna: walczyła o swoją przestrzeń, rodzinę, bezpieczeństwo własne i męża. Po latach emocje przygasły.

Książka „Danuta Wałęsa. Marzenia i tajemnice” została opracowane przez Piotra Adamowicza w sposób zbliżony do wywiadu narracyjnego (stosowanego w badaniach socjologicznych). Ta metoda narzuca pewne ograniczenia, tj. przeprowadzający wywiad jest głównie słuchaczem, a narrator opowiada jedynie o punktach zwrotnych w jego życiu. Warto więc pamiętać, że nie czytamy podręcznika akademickiego, lecz poznajemy wielką historię przeżytą przez kobietę–żonę–matkę, zrelacjonowaną na jej warunkach.

Opracował Piotr Adamowicz, Wydawnictwo Literackie 2011, s.512

Z Danutą Wałesą o jej wspomnieniach rozmawiał Michał Chaciński.