„Śniadanie z Sokratesem, Filozofia na talerzu” – recenzja

Wydawnictwo Carta Blanca

„Przetłumaczona na 18 języków!” – czytamy na okładce „Śniadania z Sokratesem”. Wynika z tego, że mamy wielki apetyt na filozofię.
Dlaczego więc, zamiast czytać dzieła filozofów – sięgamy po książkę o filozofach? Pewnie dlatego, że takie zetknięcie oko w oko z Platonem, Kantem czy Adorno bywa paraliżujące. I dlatego, że dzieła mistrzów często uważamy za abstrakcyjne, oderwane od współczesnej rzeczywistości. Potrzebujemy kogoś, kto by nam je oswoił. Robert Rowland Smith stara się jak może. Proponuje, byśmy zaprosili wielkich myślicieli do swojego życia. Nakłania, by całkiem zwykłym sprawom – jak kolejny dzień w pracy, oglądanie telewizji czy obiad z rodzicami – nadać kontekst filozoficzny. Pomyśleć, co na najbardziej banalne problemy poradziłby Arystofanes, Machiavelli czy Jung. Zdaniem Smitha takie refleksyjne podejście do rzeczywistości ułatwi nam życie i uczyni je ciekawszym. A któregoś dnia może sięgniemy po dzieła Kanta.

Robert R. Smith, „Śniadanie z Sokratesem, Filozofia na talerzu”, Carta Blanca 2012

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »