Anne Holt „Materialista”

Materiały prasowe

Sięgając po powieści Norweżki Anne Holt, można się spodziewać, że pisarka nas zaskoczy. Oryginalna intryga, nietuzinkowa postacią mordercy bądź niebanalna metoda rozwiązania zagadki. Choć akurat ten ostatni element nie powinien być niespodzianką dla czytelników, którzy znają trzy poprzednie książki autorki.
Wszystkie opowiadaja o sprawach prowadzonych przez policjanta Yngvara Stubo oraz jego żonę, kryminolożkę Inger Johanne Vik. Uzupełniających się oczywiscie niczym jin i jang. Tym razem małżonkowie zajmują się przypadkiem pani biskup zamordowanej w noc wigilijną. Co powszechnie lubiana osobistość, przykładna żona, matka oraz babcia robiła sama na ulicy w ten szczególny wieczór? Czy jej sprawa wiąże się z serią zabójstw, do jakich doszło w zbliżonym czasie? Kim jest bogaty dobroczyńca, który zdaje się nie miec nic wspólnego z opisywanymi zdarzeniami? Wreszcie – kto i dlaczego śledzi autystyczną córkę Inger Johanne? Parę czeka arcytrudne zadanie, a czytelnik otrzymuje misternie przygotowaną układankę. Na koniec dodam jeszcze, że zainspirowało ją prywatne życie autorki. Tak, to się zdarza również w „literaturze wagonowej”.

reklama

Przełożyła Iwona Zimnicka,Prószynski i S-ka, Warszawa 2010, s. 464

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »