Barbara Kosmowska „Niebieski autobus”

Materiały prasowe

Wznowiona niedawno powieść Barbary Kosmowskiej „Niebieski autobus” to nostalgiczna opowieść o dzieciństwie i dorastaniu. O dziecięcych pragnieniach i ich zderzeniu z realiami dorosłego świata. O poszukiwaniu siebie samego. I sile, która pozwala człowiekowi wyrwać się z zaklętego kręgu rodzinnych wypaczeń.
Główna bohaterka – Miśka Pietkiewicz dorasta w czasach kolejek i wszechobecnej szarzyzny. Barwne są tylko jej marzenia oraz ogród pewnego starszego pana, w którym Miśka często bywa. Barwna, a raczej niepospolita, jest też rodzina Miśki. Rodzina, żyjąca mrzonkami o lepszym życiu i niezdolna do podjęcia żadnych konstruktywnych działań, żeby tego „lepszego życia” zakosztować. Ojciec, dumny z produkowanego własnoręcznie bimbru i mama, marząca o regale i kiosku, który ma nadzieję przejąć po wyjeździe zaprzyjaźnionego małżeństwa do Ameryki. Babcia Bronia z rozrzewnieniem wspominająca pracę suflerki w teatrze i dawne, dobre czasy, ciesząca się obecnie szacunkiem w dniu wypłaty renty. I najbarwniejsza postać – wuj Roman – lokalny lowelas i stały bywalec miejscowego aresztu.

reklama

Pewnego dnia, podobnie jak wcześniej jej rodzeństwo, Miśka wsiada do niebieskiego, rozklekotanego autobusu. W torbie ma spódnicę, obrazek Najświętszej Panienki, butelkę bimbru i słoik smalcu. Czy to wystarczy żeby podbić wielki świat?

Towarzyszymy Miśce w jej pierwszych miłościach i rozczarowaniach. W sukcesach i porażkach. I cieszymy się, że w jej świecie wygrały marzenia… I że wygrała Miśka.

Wydawnictwo W.A.B., kwiecień 2011, s. 320