Dominique Mainard „Dla Was”

Materiały prasowe

„Dla Was” to niezwykła agencja towarzyska. Zamiast usług erotycznych dostarcza ona zastępczych towarzyszy życia. Członków rodziny, opiekunki, osobistych sekretarzy. W większość z tych ról wciela się sama założycielka agencji Delphine M.
Bohaterka powieści Mainard doskonale wie, jak może doskwierać brak ukochanej osoby, bowiem w dzieciństwie została porzucona przez matkę i bardzo wcześnie musiała nauczyć się samodzielności. Na pomysł założenia agencji Delphine wpada po śmierci jednej z pracodawczyń, która traktuje młodziutką sprzątaczkę jak własną córkę i zapisuje jej swój majątek. Przyjaźń ze starszą panią oraz codzienne obcowanie z ludzkimi dramatami nie odmieniają jednak jej skamieniałego serca. Do czasu.

reklama

Książka Mainard jest dla mnie jakże miłym dowodem na to, że literatura ma się całkiem dobrze, skoro wciąż powstają takie oryginalne historie. Sam doskonały pomysł nie zawsze jednak idzie w parze z umiejętnościami autorki – zwłaszcza umiejętnością trzymania emocji na wodzy. Od „Dla Was” wieje chłodem. Ale wolę taki otrzeźwiający chłód od ckliwego ciepełka.

przełożyła Joanna Polachowska, Muza, Warszawa 2011, s. 280

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »