Gottfried August Bürger „Przygody barona Münchausena”

Kłamstwu poświęcono wiele rozpraw naukowych, a i literatura piękna także stworzyła bohaterów, którzy (oględnie mówiąc) potrafili minąć się z prawdą. Wydawnictwo Vesper przypomniało właśnie czytelnikom jednego z nich.
Baron Münchausen, bo o nim mowa, to prawdziwy mistrz nad mistrzami. W jego opowieściach balon może zbliżyć się do słońca na tyle, że podróżnik osmala sobie brwi z gorąca; z księżyca można zejść na powrozie z uschniętej fasoli – w ten sposób, że etapami odcina się górną, niepotrzebną już część, i przywiązawszy ją poniżej, zyskuje kolejne centymetry liny; problemu nie stanowi też wyciągnięcie się samemu ze włosy z bagna itd… Sam narrator jest entuzjastą badań naukowych i miłośnikiem wynalazków, ale jego fascynacji możliwościami umysłu ludzkiego nie towarzyszy rzetelna wiedza-nie dostrzega więc żadnych sprzeczności w tym, co opowiada. Co więcej, wielokrotnie podkreśla swoje zamiłowanie do przytaczania wyłącznie historii prawdziwych.

reklama

„Przygody barona Münchausena” ukazały się drukiem w końcu XVIII w. Po raz pierwszy fragmentarycznie i anonimowo w niemieckim czasopiśmie satyrycznym, następnie – w postaci uporządkowanej – po angielsku, a potem znów w Niemczech, w Getyndze, przełożone i rozszerzone przez poetę Gottfrieda Augusta Bürgera.

Publikacja wydawnictwa Vesper została przygotowana według drugiego wydania edycji niemieckiej, w tłumaczeniu nowym, ale nie unowocześnionym językowo, z oryginalnymi ilustracjami Gustave’a Doré. Książka piękna więc jako przedmiot (na przekór wieszczonej hegemonii e-booków!), a przy tym wartościowa, przezabawna lektura. „Przygody barona Münchausena” to jeden z tych tytułów, które rosną wraz z czytelnikiem, w których wciąż można rozsmakowywać się na nowo.

przełożył Marcin Januszkewicz, Vesper, Poznań 2011, s. 304