Historia z dreszczykiem: „Kobieta, która widziała za dużo” – rekomendacja

Thriller psychologiczny oparty na faktach.
Kaya i jej mąż decydują się sprzedać dom na przedmieściach Waszyngtonu. Powierzają to zadanie agentowi nieruchomości – młodemu, energicznemu Lee Earmanowi. Wkrótce po tym zostaje popełnione morderstwo, a Kaya ma wizję, w której Earman jest (co najmniej) naocznym świadkiem tej zbrodni.

Nie może się od tego obrazu uwolnić, ale nie jest też w stanie niczego udowodnić. Młody agent do niczego się nie przyznaje, zeznania innych świadków i podejrzanych są wyjątkowo mętne, policja myli tropy, a prokurator wydaje się grać nieuczciwie. Czy w tym zamieszaniu uda się dotrzeć do prawdy? Kaya postanawia poznać fakty na własną rękę i o mało przy tym nie traci życia…

Agnieszka Holland swego czasu miała kręcić film na podstawie tej opowieści, która zdarzyła się naprawdę – w Ameryce w latach 70. Sprawa z filmem nie doszła do skutku. Trochę szkoda, bo biografia Kai Mireckiej-Ploss, kultowej postaci amerykańskiej Polonii, to idealny materiał na film. Fascynujący i z suspensem.

Kaya Mirecka-Ploss, „Kobieta, która widziała za dużo”, Świat Książki

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »