Lisa Genova „Motyl”

Getty Images / Flash Press Media

Alice Howland właśnie skończyła 50 lat. Jest cenioną wykładowczynią psychologii na Harvardzie, szczęśliwą żoną i matką trójki dorosłych już dzieci. Pewnego dnia zauważa u siebie dziwne kłopoty z pamięcią. Początkowo je bagatelizuje i ukrywa przed rodziną oraz pracodawcami, ale degradacja jej umysłu wciąż postępuje, doprowadzając do katastrofalnych sytuacji.
Orzeczenie lekarskie jest bezlitosne: ma alzheimera we wczesnym stadium. Nad wyraz inteligentna i pełna energii kobieta robi wszystko, aby jak najdłużej zachować to, co dotąd stanowiło dla niej sens życia. To walka nie tylko z obumierającym umysłem, ale także nietolerancją otoczenia i opieką społeczną, która cały ciężar związany z chorobą składa na barki bliskich. Sił do działania dodają Alice miłość, jaką darzy ją rodzina, oraz również cierpiący na przedwczesną demencję przyjaciele z grupy wsparcia, którą sama zakłada. Wiadomo, potwornej choroby wciąż niestety nie da się wyleczyć, można jednak dzięki tej książce uzdrowić swój stosunek do jej ofiar. „Motyl” wystarczająco sugestywnie – bo z perspektywy osoby chorej – pokazuje, przez co przechodzą.

przełożył Łukasz Dunajski, Papierowy Księżyc, Słupsk 2011, s. 368

reklama

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »