Łukasz Modelski „Dziewczyny wojenne”

fot. materiały prasowe

Kilka lat temu na łamach magazynu dla kobiet ukazał się artykuł o Polkach związanych z podziemiem niepodległościowym w czasie II wojny światowej i w okresie stalinizmu. Ten na pozór niemagazynowy wątek wzbudził zainteresowanie na tyle duże, ze do autora zwrócił się wydawca zainteresowany rozszerzeniem tematu w książce.
I stały się „Dziewczyny wojenne” – wspomnienia jedenastu kobiet, których młodość przypadła na okres okupacji. Ich opowieści nie mają w sobie nic z nudnego kombatanctwa. Z pewnością przyczynia się do tego forma zapisu, bliska oral history: rwana narracja, kolokwializmy, niekiedy powtórzenia . Chwała redaktorowi, który dał się przekonać do pozostawienia takiego chropowatego , miejscami na pozór niezręcznego stylu. Zyskaliśmy w ten sposób zupełnie wyjątkowy przekaz, poruszający swoją autentycznością.

reklama

To kolejna książka, która przeciwstawia się stereotypowi, że wojna to męska sprawa. Bohaterki uczestniczą w niej naprawdę. Nie tylko w służbach pomocniczych czy na tyle frontu, ale też w pierwszej linii jako snajperzy, lotnicy. A przy tym, wśród okrucieństwa wojny, niepewności jutra, utraty bliskich chcą zachować swoją kobiecość i intymność.

Wydawnictwo Znak, 2011