Książki dla kobiet na urlop

Wiele osób ma już wakacje za sobą, ale lato jeszcze się nie kończy. Poza sezonem jest spokojniej i ciszej, więc wrześniowe wyjazdy mają wielu amatorów. Oto dwie powieści, które warto zabrać ze sobą na urlop.
Tak się składa, że te wakacje spędziłam, czytając głównie o kobietach. Jako szczęśliwa posiadaczka czytnika zbierałam przez kilka miesięcy pliki z propozycjami nowości kilku zaprzyjaźnionych wydawnictw. Wszystko po to, by rozsiąść się wygodnie na plaży i godzinami żyć w innym świecie… Czy faktycznie w innym? Nie do końca.

reklama

470901-352x500Okazało się, że wiele przeżyć, lęków i zachwytów bohaterek jest mi bardzo bliskich. One są lub były wręcz „moje”. Te same emocje, trudne wybory. No i lęk przed zmianą, temat ostatnio modny i jeśli pisarki sięgają po losy bohaterek współczesnych – niejako oczywisty. A mowa o kobietach, które przeżywają kryzys w małżeństwie, sięgają po nowe erotyczne doznania, wyjeżdżają w podróż w poszukiwaniu siebie samej: jedna, jadąc do Europy z koleżankami i nastoletnią córką, a druga – uciekając w świat wewnętrznych rozterek na własnej kanapie i w sieci. Obie na progu dojrzałości, spełnione zawodowo, z przystojnymi mężami, wakacjami za granicą i sushi kupowanym na lunch. Na zewnątrz żyją w idealnym świecie, ale za zamkniętymi drzwiami ich sypialni i kuchni czają się prawdziwe problemy wynikające, jak to zwykle u ludzi bywa, z braku komunikacji – z partnerami i z samymi sobą… Brzmi znajomo, prawda?

Ewa z powieści „Podróż w stronę czerwieni” Sylwii Zientek traci pracę w korporacji, jej mąż decyduje się na wyjazd na zagraniczną placówkę, a dzieci dorastają i żyją własnymi sprawami. Bohaterka chce zawalczyć o siebie. Postanawia napisać scenariusz o fascynującej ją poetce – Marii Komornickiej i wyruszyć śladem jej literackich tropów. Dołączą do niej przyjaciółki, które także są na swoich życiowych zakrętach. Podróż wiedzie przez Europę aż do Marakeszu. Po drodze Ewa pozna tajemniczego Simona i przeżyje z nim fascynujący romans. Czy zakończy on okres rozterek w jej życiu? Wiele pytań pozostaje w tej powieści bez odpowiedzi. Psychologiczne tło akcji i otwarte zakończenie to największe zalety tej historii.

Stachula_IdealnAnita, bohaterka „Idealnej”, debiutu Magdy Stachuli ma perfekcyjnie zorganizowane życie, urodę i pieniądze. Z przystojnym i porządnym mężem oraz ukochaną kotką zajmuje piękne mieszkanie w Krakowie. Ale cały ten perfekcyjny układ zaczyna się walić z powodu jednego niespełnienia: Anita nie może mieć dzieci i nie potrafi o tym rozmawiać z Adamem, swoim mężem. Nie ma bliskiej przyjaciółki, z którą mogłaby dzielić się swoim problemem; nie chodzi na terapię. Ze swoim bólem i smutkiem pozostaje sama.

Autorka przestawia kryzys kobiety i jej małżeństwa z kilku perspektyw: samej bohaterki, jej męża, jego kochanki i tajemniczego znajomego Anity z sieci – Eryka. To bardzo ciekawy zabieg, ponieważ Stachula ma dar opowiadania. Jej świat wciąga i intryguje, zwłaszcza że w powieści pojawia się także wątek sensacyjny. Zmiana perspektywy z warszawskiej na krakowską przeniosła mnie na ulice innego miasta, ale typowi ludzie sukcesu w okolicach czterdziestki wszędzie są podobni: eleganccy, smutni i pogubieni.

Obie książki skłoniły mnie do przemyśleń i przywołały wspomnienia. Choć nie wierzę w terapeutyczną moc literatury popularnej, na pewno ta lektura była bardzo pożyteczna. Warto przyjrzeć się innym kobietom, by potem odważnie zerknąć do lustra. Polecam oba tytuły!

„Podróż w stronę czerwieni”, Sylwia Zientek, Wydawnictwo Muza 2016, s.416
„Idealna” Magda Stachula, Wydawnictwo Znak literanova 2016, s.216