Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Magda Navarrete i Caravana Banda. Bałkańskie party

Caravana Banda
19 listopada 2015 in Kultura by Monika Stachura
Czy da się połączyć bolera z rytmami bałkańskimi? Na dodatek dodać jeszcze muzykę z Kurpiów i zrobić to w Polsce? Tak! Magda Navarrete realizuje pomysły, które innym nawet nie przyszłyby do głowy. Jej „Caravana Banda” zadudni w piątek 20 listopada na deskach Teatru Syrena.

Ostatnio mówiła Pani o planowanej fuzji muzyki latynoskiej z bałkańską i stało się…

Tak! I to bardzo szybko. To jest ten moment, kiedy artystycznie mogę powiedzieć: Mam to! „Caravana Banda” to swoista klamra muzyczna, którą zamykam poszukiwania muzyczne, zataczając ciekawe koło. Muzyka latynoska, czyli moje bolera, tanga, samby poprzez hiszpańskie pieśni południa, czyli flamenco, były i są mi latarnią morską w muzyce. One wyznaczają rytm, puls i drogę, w nich odnajduję lirykę i poruszenie. Ale muzyka bałkańska to od wielu lat fascynująca mnie strona południa Europy. Muzyka, która przenika aż do trzewi. A do tego udało mi się wpleść elementy polskiego folkloru… I tak zawitały do programu koncertu melodie z Kurpiów. Ale to wszystko miesza się i krzyżuje tak naturalnie, że ja to właściwie tylko obserwuję, a tworzy się samo (śmiech)

Na czym dokładnie polega fuzja w projekcie „Caravana Banda” ? Jak to się wszystko zaczęło?

Zespół stworzyłam dwa lata temu wspólnie z czeskim muzykiem Tomasem Prusą, który przez wiele lat tworzył kultowy w Czechach zespół Vltava. Spotkaliśmy się przypadkiem na południu Polski, w EtnoChacie, gdzie ja właśnie kończyłam swoją trasę koncertową, a jego orkiestra dęta zaczynała swoją. I tak: dosłownie i w przenośni wpadliśmy na siebie. A wiadomo, przypadków nie ma! Chłopaki spontanicznie wyciągnęli z pokrowców „trąby” różnych wielkości i zaczęli trąbić, dudnić, grać. I ukradli moje serce na zawsze. Teraz jesteśmy nie tylko zespołem, ale też czymś w rodzaju polsko-czeskiej rodziny, tworząc razem naprawdę bardzo ciekawą muzykę.

Podobno czekają was międzynarodowe podboje?

Zainteresował się nami wielki brazylijski producent Alê Siqueira i zaproponował wspólną pracę na naszym pierwszym albumem. Nasza „epka” trafiła do niego poprzez moich brazylijskich znajomych i kilka dni później napisał sam Alê! Producent największych latynoskich gwiazd, które znam i podziwiam od lat. Są wśród nich Marisa Monte, Tribalistas, Mayra Andrade. Zatem jedziemy do Brazylii! Po wielu muzycznych naradach mogę zdradzić, że muzycznie będziemy mieszać rytmy, melodie z różnych stron Europy, zaśpiewam nie tylko po hiszpańsku i portugalsku, ale też po rumuńsku, albańsku, czesku i oczywiście w polskiej kurpiowskiej gwarze, z czego bardzo, ale to bardzo się cieszę.

W Polsce muzyka bałkańska nieodłącznie kojarzy się z Bregovićem i Kusturicą. Czy to dla Pani jakaś inspiracja?

Tak i nie. Tak, bo dużo dobrego zdarzyło się dla muzyki bałkańskiej po filmach Kusturicy i płytach Bregovića. Myślę, że każdemu ta muzyka coś robi w serce (śmiech). Ale Bregović ograniczył też naszą wiedzę o muzyce bałkańskiej i ludzie powtarzają te melodie, myśląc, że to jego zasługa, podczas gdy on tak naprawdę „wziął na tapetę” folklor bałkański, który jest dużo bardziej interesujący i szeroki niż te kilka piosenek. Ale wiadomo – nie ma to jak „Kalashnikov” i na naszym koncercie, który zagramy w warszawskim Teatrze Syrena w najbliższy piątek 20 listopada o godz. 19:00, też go nie zabraknie!

Natura nie znosi próżni, a Pani natura szczególnie. Zatem co dalej?

„Caravana Banda” i tylko ona (śmiech). Plany są mocno międzynarodowe, ale nie chcę zapeszać, więc na razie życzę sobie samej dużo kreatywności, wytrwałości, wewnętrznej siły i skupienia. Oczywiście z dozą szaleństwa i przytupem, który uwielbiam „wyprawiać” w moich czerwonych bucikach.


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI