Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

klamki_dzwonki_900x500
12 września 2016 in Kultura by redakcja

Magdalena Knedler – dziewczyna, która igra z konwencjami

Na literackie salony weszła jak burza i od razu zdobyła serca czytelników! Najpierw był debiut „Pan Darcy nie żyje” - powieść nawiązująca do twórczości słynnej Jane Austen, potem trylogia kryminalna „Nic oprócz”, a równolegle z nimi ambitna i głęboko refleksyjna „Winda”. We wrześniu w księgarniach ukażą się „Klamki i Dzwonki” – powieść obyczajowa z wątkiem sensacyjnym i romansowym.
Magdalena Knedler

Magdalena Knedler

Twoja twórczość to istna hybryda gatunkowa. Skąd się to bierze? Szukasz swojego miejsca w literaturze?

Oczywiście, że szukam. Obawiam się, co będzie, kiedy je znajdę. Szukanie zawsze prowokuje człowieka do wzmożonego wysiłku, stawiania sobie poprzeczki coraz wyżej, rzucania sobie nowych wyzwań. Zadajesz sobie pytanie  – co by było, gdybym spróbowała tego? I oczywiście nie odpowiesz na nie, dopóki nie spróbujesz. Takie sposoby poszukiwania własnej drogi nie zawsze kończą się sukcesem, ale z pewnością pomagają unikać pokusy, by pójść na łatwiznę. U mnie literacka różnorodność gatunkowa może wynikać również z tego, że sama jestem typem czytelnika, który nie ogranicza się do jednego gatunku. Powiem więcej – czytam wszystko. Choć oczywiście mam swoje ulubione konwencje i motywy.

Co cenisz najbardziej?

Najwyżej chyba cenię gatunkowe hybrydy i bardzo mnie zawsze irytują wszelkie próby klasyfikowania i szufladkowania literatury. Przerobiliśmy postmodernizm i nawoływanie do zachowania czystości gatunkowej uważam za nieco anachroniczne. Oczywiście rozumiem, że książka jest także produktem i trzeba z nią trafić do konkretnego grona odbiorców. Trzeba ją umieścić na opatrzonej odpowiednią etykietką półce. Dlatego nie jest mi łatwo jako autorce. Wciąż brzęczy mi w uszach cytat z Carlosa Fuentesa, jednego z moich ulubionych pisarzy. „Nie klasyfikuj mnie, czytaj mnie. Jestem pisarzem, nie gatunkiem”.

Poruszanie się w granicach tej samej konwencji lub nawet kontynuowanie przez lata jednej serii wydawniczej musi jednak wiele spraw ułatwiać. Przede wszystkim pozyskanie szerokiego grona czytelników, którzy lubią to, co znane.

Zdaję sobie z tego doskonale sprawę. Mam jednak nadzieję, że trafię na takich czytelników, którzy nie ograniczają się do jednej konwencji. Odbiorców otwartych, ciekawych, chętnych do tego, by wychodzić poza schematy, jest coraz więcej. Bardzo mnie to cieszy. Trzymanie się jednego gatunku lub jednej serii wydawniczej jest dla mnie porównywalne z sytuacją aktora, który przez całe życie gra w jednym serialu lub na przykład tylko w filmach sensacyjnych. Jest wielu takich pisarzy, którzy poruszają się w różnych konwencjach. Jak choćby Arturo Perez Reverte, który ma na swoim koncie między innymi i serię powieści historycznych o kapitanie Alatriste, i kryminał z kluczem – „Szachownicę flamandzką”, i powieść przygodowo-psychologiczną o poszukiwaniu zatopionych skarbów – „Cmentarzysko bezimiennych statków”, i horror – „Klub Dumas”.  Jak widać da się 🙂

klamkli-i-dzwonki_3dW takim razie o czym są „Klamki i dzwonki” i czemu Twoim zdaniem warto je przeczytać?

„Klamki i dzwonki”  to książka bardzo dla mnie ważna. Moja pierwsza powieść obyczajowa, której akcja toczy się w całości w moim rodzinnym Wrocławiu. Każde z opisanych w niej miejsc wiąże się dla mnie z jakimiś wspomnieniami. Jest to przede wszystkim opowieść o miłości, ale nie do końca romans. Raczej historia ludzi, którzy uczą się kochać, dojrzewają do odpowiedzialności za drugiego człowieka. Bo przecież miłość zawsze jest z tą odpowiedzialnością związana. To także opowieść o dorastaniu, a raczej o próbie dorastania – może nawet o tym, że w głębi serca zawsze pozostajemy dziećmi, które boją się wchodzić w związki, podejmować samodzielne decyzje i ponosić ich konsekwencje. To narracja o uwikłaniu w społeczno-zawodowo-rodzinne relacje, powieść o śmierci i o zaczynaniu życia od nowa, o tym, że „love isn’t always on time”, jak głosi tekst jednej z popularnych piosenek. Chwilami jest chyba nawet zabawnie…

Strony: 1 2


zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI