Młoda Polska Filharmonia w Łazienkach

www.cukry.com.pl



A gdyby tak klasykę ubrać na pastelowo? Młodej Polskiej Filharmonii – pierwszej polskiej prywatnej orkiestrze młodzieżowej – ten formalny eksperyment w pełni się udał. Na rozpoczęcie swojej letniej trasy koncertowej muzycy MPF, występujący w jasnych strojach, dali brawurowy koncert oparty na lekkim (ale hitowym) repertuarze w przepięknej scenerii amfiteatru warszawskich Łazienek. Organizatorem projektu jest Fundacja Zwierciadło.

Cała wiedza, umiejętności i wirtuozeria, którą młodzi muzycy zdobyli w akademiach muzycznych, mierząc się z klasycznymi utworami, tym razem wykorzystana została, żeby tchnąć ducha w przepięknie zaaranżowane utwory Czesława Niemena, Duffy, Led Zeppelin oraz Skunk Anansie. – To spotkanie akademickiego wykształcenia z nowym, niestandardowym repertuarem jest nierzadko zaskakujące dla artystów. W czasie prób prowadzonych przez Adama Klocka, dyrektora artystycznego i dyrygenta orkiestry, okazało się również, że o współczesnych utworach można opowiedzieć klasycznym językiem, że to dwie muzyczne kultury, które mogą z siebie czerpać. Padały komentarze: ‚tu graj jak u Mozarta’ – komentuje Ewa Olędzka, menedżerka MPF.

Koncert otworzyło wykonanie hitu zespołu Skunk Anansie, oczywiście w zaskakującej aranżacji. Po nim na scenę wyszli Tamara Surman, prezes Fundacji Zwierciadło, oraz Tomasz Kin, publicysta, animator kultury, autor Zwierciadlo.pl. Wspólnie zapowiedzieli wieczór, w którym łączyć się będą muzyczne konwencje i gatunki: jazz, rock, pop. I rzeczywiście, 13 utworów, które zabrzmiały później ze sceny na wodzie – mimo tego, że zaczerpnięte z różnych muzycznych kultur – idealnie złożyło się w jedną koncertową wypowiedź. To nie tylko zasługa orkiestry i batuty Adama Klocka, ale również Aleksandry Galewskiej, której wokal był jak klamra spinająca różnorodny repertuar. Wokalistka, uczestniczka programu „The Voice of Poland” właśnie nagrywa swoją debiutancką płytę. Na scenie pojawiło się również dwóch wybitnych profesjonalnych muzyków: Michał Dąbrówka i Rafał Kubiszyn. Warszawski koncert obejrzało ponad 1200 osób.

– Quincy Jones – 27-krotny zdobywca Grammy, powiedział, że praca z orkiestrą jest najtrudniejszą ze sztuk. Umiejętność doboru instrumentów do repertuaru czy aranżacji, żeby w efekcie żaden z wielu elementów nie przykrył pozostałych i żeby wszystko zagrało na najwyższym poziomie, jest nie lada wyzwaniem. Dlatego wielkie brawa dla Adama Klocka i wielkie brawa dla młodych filharmoników, którzy zagrali z wirtuozerią i niezwykłą pasją. Obserwując ponad 7 000 osób, które entuzjastycznie reagowały na koncerty Młodej Polskiej Filharmonii w Warszawie, Wrocławiu i Kazimierzu, można powiedzieć, że nam się udało. Udowodniliśmy, że mariaż repertuaru jazzowego, rockowego z klasycznym wykonaniem młodych filharmoników może porwać kilka pokoleń słuchaczy. Publiczność szalała, jak słyszała orkiestrowe wersje „Kashmiru” Led Zeppelin czy „Man in the Mirror ” Michaela Jacksona – to pokazuje, że klasyką możemy zainteresować znacznie szerszą grupę słuchaczy. A to przecież główna idea Młodej Polskiej Filharmonii – mówi o koncertach MPF Prezes Fundacji Zwierciadło Tamara Surman.

Na letnią trasę Młodej Polskiej Filharmonii złożyły się trzy koncerty. Poza Warszawą muzycy wystąpili w Kazimierzu Dolnym oraz we Wrocławiu.

Więcej o programie Młodej Polskiej Filharmonii na stronie www.mpf.zwierciadlo.pl.