Ingolf Wunder „Chopin Recital”

fot. materiały prasowe

Dzisiaj już nikt nie pamięta nazwiska triumfatorki Konkursu Chopinowskiego sprzed roku, natomiast gwiazda wielkiego przegranego jaśnieje coraz mocniej.
Młodziutki fenomen z Austrii podbijał serca warszawskiej publiczności podczas dwóch kolejnych edycji konkursu (jury pozostawało konsekwentnie niewzruszone), a na debiutanckim albumie dla prestiżowej wytwórni dowodzi, że był to entuzjazm proroczy. Bo Wunder jest cudem fortepianu. Jego interpretacja sonaty h-moll (jednego z najbardziej znaczących dzieł całej XIX-wiecznej pianistyki) jednocześnie porywa i rozczula. To kolosalne dzieło Chopina w interpretacji młodego artysty ani na chwilę nie traci śpiewnego charakteru. Pozostaje uczucie żalu, że ten genialny muzyk zawsze będzie wizytówką konkursu o znikomym prestiżu oraz imponującej historii… nietrafnych werdyktów.

reklama

DEUTSCHE GRAMMOPHON

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »