Kolędy i pastorałki

okładka płyty

Czy przy całym świątecznym hałasie, w którym muzyka bierze aktywny i często nadmierny udział, odróżniamy jeszcze jedne od drugich? Kolędy to te kościelne – najczęściej rzewne i bardzo smutne. Pastorałki, to piosenki świeckie o świętach. Nigdzie nie powstało ich więcej, niż w USA. I nigdzie nie są tak… świąteczne.

reklama

SUSAN BOYLE Home For Christman

okładka płyty

Najsłynniejszy Kopciuszek w historii muzyki popularnej, pani Susan Boyle, odbyła długą drogę od niezadbanej zwyciężczyni programu telewizyjnego, po milionerkę i diwę. Czyżby płyta z kolędami miała oznaczać początek końca jej kariery? O tym się dopiero przekonamy, tymczasem można się zapoznać z repertuarem, do którego jej nieskazitelny sopran wydaje się wręcz stworzony – są to znane kolędy i pastorałki. Największe wrażenie zrobił na mnie nieśmiertelny „The Little Drummer Boy” – ta ballada o małym perkusiście, który zagrał Jezusowi na bębenku, wykonana jest z towarzyszeniem młodej grupy wokalnej The Overtones i z prawdziwymi kobzami. Najczęściej mam mieszane uczucia, kiedy słyszę „duety” nagrane z nieżyjącymi artystami. Technicznie to żadna sztuka i każdy może to zrobić z każdym. Album otwiera utwór „Come, All Ye Faithful” – duet Susan z… Elvisem Presleyem.

SONY