Lato, lato wszędzie: Muzyka Końca Lata: „Szlagiery”

Muzyka Końca Lata
mat. prasowe

Nieczęsto zdarza się, by niszowa kapela mogła sobie pozwolić na wydanie kompilacji z gatunku „The best of”. Taki ruch w wykonaniu Muzyki Końca Lata dziwi, ale tylko do momentu, gdy uświadomimy sobie, że grupa jest na scenie od 10 lat.

Muzyka Końca Lata
mat. prasowe

O tym, że zespół Bartosza Chmielewskiego to ważny gracz na stołecznej scenie alternatywnej, przekonywałem już kilka miesięcy temu w recenzji świetnej „PKP Anielina”. Album był przełomowym momentem w historii Muzyki Końca Lata, bo wydaje się że właśnie dzięki niemu grupa została dostrzeżona przez kogoś więcej, niż tylko widownię kilku modnych klubów w Warszawie. Kilkakrotnie jej piosenki pojawiły się w spotach reklamowych TVN-u (który teraz patronuje nowej płycie). Muzycy uznali, że to dobry moment na podsumowanie swojej dotychczasowej działalności.

„Szlagiery” to rzeczywiście same szlagiery. Jeśli przyjrzymy się koncertom zespołu, to dostrzeżemy, że lista utworów na składance jest ich odzwierciedleniem. Słychać więc „Dokąd”, absolutny hit z „PKP Anieliny”, dostrzeżony nawet w Stanach Zjednoczonych, wielbiony na Youtube. Jest i „Fenoloftaleina”, reprezentant starszego pokolenia utworów, obok „Ekstramocnych”. Co ważne, nawet te wiekowe już piosenki podane zostały na nowo – po remasteringu w Niemczech.

Oprócz nich muzycy opublikowali jednak też dwa nowe nagrania. „Nie ukryjesz się przede mną” zespołu ABC w wykonaniu Oli Bilińskiej brzmi jeszcze bardziej retro od oryginału. Może to jej talent, może kwestia doskonałej postprodukcji – dziewczęcy zaśpiew uwodzi swą infantylnością i prostotą. To gotowy materiał na wyjątkowo taneczny hit tego karnawału. „Shake banana” z kolei grupa grała już podczas letnich koncertów. Zmyślna zabawa językiem angielskim idzie tu w parze z rytmicznym bigbitem. Jeśli idzie karnawał, to ma być skocznie, a co!

Muzyka Końca Lata, „Szlagiery”, Thin Man Records