Lizz Wright „Fellowship„

Materiały prasowe

Młoda wokalistka amerykańska dojrzewa z płyty na płytę. Na jej nowym albumie słychać to wyraźnie, tym bardziej że zdominowała go muzyka gospel i folk.
Artystka bez kompleksów sięga po takie standardy, jak „Amazing Grace” (czarny klasyk) czy „Presence of the Lord” (klasyk biały, piosenka Erica Claptona), bo potrafi im nadać własny wymiar. Pośród towarzyszących jej gwiazd pojawiają się m.in. Angélique Kidjo i Me’Shell Ndegé-Ocello. Wielkie wrażenie robi duet z Dr Bernice Reagon (z grupy Sweet Honey in the Rock) w „I Remember I Believe”, bo ta współczesna pieśń jest kontynuacją najlepszych tradycji muzyki gospel. Zaśpiewany a cappella utwór „Sweeping through the City” to muzyka, która staje się modlitwą. Albo odwrotnie. Dla Lizz Wright to jedność i dlatego jej śpiew wnika w nas tak głęboko.

reklama

 

VERVE

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »