Paul McCartney „McCartney McCartney II – Paul McCartney Archive Collection”

fot. materiały prasowe

Rozszerzone wznowienie dwóch solowych płyt słynnego Bitlesa (z 1970 i 1980 roku). Zdumiewał sposób, w jaki najważniejszy muzyk Wielkiej Czwórki rozpoczął solową karierę.
Płyta „McCartney” to rodzaj słownika – pełna jest niedokończonych pomysłów („The Lovely Linda”) i urzekających linii melodycznych, które pojawiają się i znikają („Junk”). Album zawiera tylko jedną genialną piosenkę – „Maybe I’m Amazed” – lecz jego urok w niedopowiedzeniu właśnie. W narcystycznym wręcz nieskrępowaniu (Big Mac nagrał nawet solo na perkusji). Kontynuacja formuły wydana dziesięć lat później jest już propozycją spójną i komercyjną („Doming up”). Nadal zaskakuje futurystyczna aranżacja w hicie „Temporary Secretary” (zabawny tekst Paula”. Na obu albumach artysta sam gra na wszystkich instrumentach.

reklama

 

Hear Music

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »