Pinnawela „Renesoul”

Materiały prasowe

Znana z nieistniejącego już zespołu Sistars Paulina Przybysz, występuje obecnie solo pod pseudonimem Pinnawela. Na koncie ma dwa krążki i prowadzi własne wydawnictwo muzyczne Penguin Records. Innymi słowy, radzi sobie znakomicie.
Jej druga płyta to przewodnik po wewnętrznym świecie nowoczesnej, niezależnej, młodej kobiety. Chwilami drapieżny, lekko punkowy („Josephine”), innym razem delikatny, soulowy, pełen optymizmu („Macia”). Pinnawela miesza gatunki i nastroje, stopniowo odsłania coraz bardziej osobiste sfery. Śpiewa o zawiedzionych marzeniach, dorastaniu do wolności i macierzyństwie. W jej piosenkach feministyczne siła i zdecydowanie przeplatają się z nieskrywaną wrażliwością (zaskakująco autentyczny, śmiały utwór-wyznanie pt. „Przeczucie”). „Renesoul” to dojrzała, bardzo dobra, ciekawa płyta, w której oprócz soulu lub szczypty rocka usłyszymy klasyczne instrumentarium. Dodatkowe brawa za ciekawą oprawę graficzną, skomponowaną z rysunków autorstwa samej wokalistki.

reklama

Penguin Records