The John Wilson Orchestra: Rodgers&Hammerstein at the Movies

The John Wilson Orchestra, Rodgers&Hammerstein at the Movies, EMI Classics
mat. prasowe


The John Wilson Orchestra, Rodgers&Hammerstein at the Movies, EMI Classics
mat. prasowe

Orkiestra Johna Wilsona robi światową furorę, ponieważ… nie ma konkurencji. Oczywiście jest to znakomity zespół, w którym skład symfoniczny oplata niejako jazzowy big band stanowiący podstawę brzmienia, nie ulega wątpliwości, że grają w nim sami pierwszorzędni muzycy. Ale klucz do sukcesu polega na czym innym: The John Wilson Orchestra brzmi tak, jakby w ogóle nie było kryzysu. Owego kryzysu, który trwa od lat 80 i który najpierw wymiótł z muzycznej sceny rasowe big bandy, następnie zaś doprowadził do odchudzenia orkiestr musicalowych. John Wilson po prostu wskrzesił brzmienie orkiestr ze złotych lat Broadwayu i Hollywood i teraz przypomina najlepsze pozycje repertuarowe tamtych czasów. Na najnowszej płycie są to fragmenty musicali legendarnej spółki autorskiej Rodgers&Hemmerstein, m.in. „The Sound of Music”, „The King And I”, „South Pacific” i „Oklahoma!”. I ponownie możemy posłuchać tej wspaniałej muzyki rozrywkowej w pełnej glorii, tym bardziej, że Orkiestrze Johna Wilsona towarzyszą chór i soliści, a wśród nich fenomenalna Sierra Boggess (sopran, wielkie odkrycie samego Lloyda Webbera). Muzyka na świąteczne wieczory przy (winku i) kominku – dobry nastrój gwarantowany.

The John Wilson Orchestra, Rodgers&Hammerstein at the Movies, EMI Classics