„Na Hester Street topnieje śnieg” – nowy początek, kolejna szansa

24 października 1929 na giełdzie nowojorskiej następuje krach. „Czarny czwartek” rozpoczyna światowy kryzys gospodarczy. Kiedy kilka dni wcześniej Max i Eleanor Beechamowie wydają wielkie przyjęcie w swojej hollywoodzkiej rezydencji, nie wiedzą, że los już szykuje dla nich kolejne niespodzianki.

Prószyński i S-ka

reklama

Max i Eleanor to celebryci Hollywood. Ona jest wciąż jeszcze gwiazdą kina, on – reżyserem z dorobkiem i kontraktem w dobrej wytwórni. Na coroczne przyjęcia zapraszają wpływowych producentów, kasowe aktorki, arystokratów z Europy – wąskie grono precyzyjnie dobranych gości. Podobnie jest i tym razem. I jak zawsze wszyscy dobrze się bawią. Początkowo w rozmowach podają takie słowa jak giełda, akcje, maklerzy, niepewność na rynku, ale wkrótce dyskusje o finansach ustępują miejsca tańcom i zabawa trwa do piątej rano.

Jest już tradycją, że nazajutrz po przyjęciu Max robi żonie jakiś prezent. Tym razem jest to duży wisior z rubinu w kształcie serca. Pozornie więc nic się nie zmienia. Ale Eleanor ma dość życia pozornego. Jej małżeństwo jest fikcją, a najlepsze lata zawodowe już minęły. W porannej poczcie dostaje jeszcze nowy scenariusz, ale jej kontrakt wkrótce wygaśnie i nie ma dalszych propozycji. Wśród listów jest także przesyłka bez nazwiska i adresu zwrotnego, ale miejsce nadania pozwala od razu rozpoznać autora. Wiadomość przynosi nadzieję w sprawie, która dręczy Beechamów od lat. Nie mogła przyjść w lepszym momencie – nieprzeczytany scenariusz, kochanka męża, lęk przed przemijaniem przestają się liczyć. Eleanor zostawia Maksowi krótką informację i wyjeżdża.

Autorka opisuje przełomowy moment w historii Hollywoodu. Rewolucja, jaką było wprowadzenie dźwięku, zbiegła się z początkiem Wielkiego Kryzysu. W efekcie wiele małych wytwórni nie dało rady wprowadzić nowego sprzętu i upadło. Na rynku pozostali najwięksi. Bohaterowie powieści „Na Hester Street topnieje śnieg” jeszcze o tym wszystkim nie wiedzą. Poznajemy ich w przededniu katastrofy, gdy bawią się i beztrosko wydają pieniądze. W latach 20. narodził się system gwiazdorski – okazało się, że niektórzy aktorzy szczególnie przyciągają widzów do kin, i ich udział w filmie gwarantuje sukces kasowy. Gwiazdy mają więc olbrzymie gaże, ale o pieniądzach niewiele wiedzą. Inwestują na giełdzie, bo na giełdzie zarabiają wszyscy. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się w powieści Charlie Chaplin. „Ludzie robią pieniądze na pieniądzach. Coś takiego nigdy wcześniej się nie działo!”, tłumaczy pozostałym gościom. „To się nie może udać!”. Znakomity aktor to nie jedyna historyczna postaci na przyjęciu u Beechamów. Wśród gości są m.in. Buster Keaton, Greta Garbo a nawet Gary Cooper. Ten zabieg przemieszania bohaterów fikcyjnych i prawdziwymi aktorami dodaje fabule autentyczności, zwłaszcza że akcja dzieje się w określonym miejscu i czasie.

Wielki Kryzys wpłynie na cały świat. Doprowadzi do tysięcy bankructw, samobójstw, masowego bezrobocia. Dotknie także Maksa i Eleanor, potomków żydowskich imigrantów z Europy, którzy zrealizowali swój „amerykański sen” i drogo za ten sukces zapłacili. Ale po drodze zyskali bezcenną pewność, że zawsze sobie poradzą. To przekonanie da im siłę na kolejny początek, gdy bezpieczny świat, w którym żyli przez lata, rozpadnie się na kawałki.

„Na Hester Street topnieje śnieg”, Daisy Waugh, tłum. Paulina Błaszczykiewicz, Prószyński i S-ka, 2014, s.448