„Pamiętniki Maddie”

Nowa książka jednej z najpopularniejszych nastoletnich gwiazd na świecie!

Zwyciężczyni programu Dance Moms o podążaniu za marzeniami, trudnej drodze do sukcesu i wielkiej pasji do tańca.

Maddie Ziegler – taneczne objawienie programu Dance Moms, modelka, aktorka, mimo,
że niedawno skończyła 15 lat już spełniła swoje dziecięce marzenie, aby zostać gwiazdą.
Rozgłos przyniosła jej rola w słynnym teledysku do „Elastic Heart” Sii, w którym wystąpiła
z aktorem Shią LaBeoufem mając wówczas 12 lat, a który osiągnął 40 mln odtworzeń
na YouTubie w ciągu niespełna sześciu dni. W sumie wystąpiła w sześciu teledyskach Sii, które osiągnęły łącznie ponad 3,5 bilionów wyświetleń.

W latach 2015 i 2016 znalazła się wśród „30 najbardziej wpływowych nastolatków” w rankingu magazynu „Time”. Jej media społecznościowe, w tym Facebook i Instagram śledzi ponad 10 milionów fanów.

Obecnie aktywnie rozwija także swoje pasje aktorskie i modowe – zagrała właśnie w filmie „The Book  of Henry” (2017), wystąpiła też jako aktorka dubbingowa w roli Camille w filmie „Balerina”, a w 2014 stworzyła wraz z siostrą kolekcję odzieży The Maddie & Mackenzie Collection.

„Pamiętniki” są pierwszą książką Maddie Ziegler, w której młoda artystka opowiada o swojej rodzinie, codziennym życiu, podążaniu za marzeniami, trudnej drodze do sukcesu i wielkiej pasji do tańca.

Fragment książki
Wprowadzenie

Ludzie myślą, że wiedzą o mnie wszystko z programu „Dance Moms” i teledysków Sii. Chyba rozumiem dlaczego. Wiecie, całkowicie wkręciłam się w Plotkarę i wydawało mi się, że znam wszystkie postaci osobiście – jak rodzinę. Popłakałam się, oglądając ostatni odcinek na Netfliksie, ponieważ naprawdę czułam, że stanowię część ich życia. Nie chciałam, żeby to się skończyło. Później byłam w szoku – w prawdziwym szoku – kiedy zobaczyłam Eda Westwicka (który grał Chucka Bassa) na gali People’s Choice Awards, gdzie przemawiał z brytyjskim akcentem. Aż zapytałam mamę: „Co tu się dzieje? Dlaczego on mówi jak Harry Potter?”. Nie mogłam zrozumieć, że w rzeczywistości jest kimś innym niż postać, którą gra. I że tak naprawdę pochodzi z Wielkiej Brytanii. Kto by się domyślił? Mimo to, kiedy go słuchałam, dotarło do mnie, że teraz, gdy widzę, kim naprawdę jest, lubię go jeszcze bardziej! No i zawsze uważałam, że brytyjski akcent jest uroczy…

Dlatego właśnie rozumiem, że ludzie wyrabiają sobie zdanie o innych na podstawie tego, co widzą i czytają – tak jest po prostu łatwiej. Uznałam więc, że napisanie książki to dobry pomysł. Być może mam tylko czternaście lat, ale jest wiele rzeczy, które kocham i na których mi zależy. Mam wiele różnych twarzy. Chciałabym, żeby inni poznali prawdziwą mnie – pełną humoru, pełną powagi, pełną wszystkiego, co pomiędzy. Na pewno nieraz was zaskoczę! Na przykład tym…

  • Artystka ze mnie. Uwielbiam rysować twarze – szczególnie oczy – i malować. Dopiero co namalowałam akwarelami swój autoportret. Szczerze mówiąc, nie do końca mnie przypomina, ale przynajmniej się dobrze bawiłam. Namalowałam też obraz do swojego pokoju. Jest czarno-biały, raczej abstrakcyjny, z kapiącym kwiatem na środku. Dla Kenzie namalowałam obraz z ustami i nosem, a dla swojej malutkiej kuzynki – portret Olafa. Wszystkie szkice w tej książce to również moje dzieło!
  • Nie wyjdę z domu, jeśli nie użyję swoich ulubionych perfum. Uwielbiam zapach wanilii i naprawdę go sobie nie szczędzę! Psikam się po wewnętrznej stronie przedramion, potem z tyłu szyi, a na koniec rozpryskuję zapach w powietrzu i wchodzę w mgiełkę aromatu. Moja mama zawsze powtarza: „Maddie, nie używaj ich aż tyle!”, ale jej nie słucham. Może to dlatego, że w studiach tańca zawsze śmierdzi, więc czuję przymus, żeby ładnie pachnieć?
  • Nie zawsze chce mi się starannie czesać. Kiedy nie jestem na scenie, po prostu zagarniam włosy na czubku głowy i spinam w niedbały koczek. Tak jest najłatwiej – nie muszę nawet patrzeć w lustro!
  • Kiedy miałam trzy lub cztery lata, złamałam rękę. Miałam wtedy zacząć naukę jazdy konno, co oczywiście stało się niemożliwe. Byłam tym załamana, ale z perspektywy czasu się cieszę. Mogłabym zostać jeźdźcem zamiast tancerką! Nic nie zdarza się bez przyczyny. Zdecydowanie wierzę w przeznaczenie.
  • Przygotowałam sobie listę rzeczy, które chciałabym zrobić lub zobaczyć. Wierzę,
    że marzenia się spełniają. Za każdym razem, gdy zobaczymy na zegarze godzinę 11:11, ja i moje przyjaciółki dotykamy czegoś niebieskiego i wypowiadamy życzenie. Sama nie wiem, skąd nam się to wzięło… to taki nasz mały przesąd.
  • Nie od razu byłam świetną tancerką. Wymagało to ode mnie mnóstwa pracy,
    ale nauczyło mnie jednej ważnej rzeczy. Nawet jeśli nie od razu coś ci wychodzi,
    nie poddawaj się. Kiedyś spojrzysz w przeszłość i nie uwierzysz, jakie postępy poczyniłaś!
  • Wierzę, że czasami trzeba zrobić sobie przerwę. Niektórzy myślą, że jestem w studio dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jasne, tańczę codziennie, ale przecież też potrzebuję pobyć chwilę w domu czy z przyjaciółmi (o tym później). Ostatnio pojechałam z rodziną na wakacje na Arubę i wszystko bardzo mi się podobało (poza poparzeniami słonecznymi – byłam czerwona jak homar!). Nauczyłam się tego od Sii: jeśli nie lubisz tego, co robisz, jeśli czujesz się przytłoczona lub zestresowana, jeśli znika gdzieś twoja pasja – wrzuć na luz! Masz prawo do chwili oddechu. Nie musisz się zmuszać, żeby cały czas działać na pełnych obrotach.
  • Uważam, że nie ma nic złego w przegrywaniu. Na początku przygody z zawodowym tańcem zawsze chciałam zająć pierwsze miejsce. Wpadałam w złość i rozpaczałam, kiedy mi się nie udawało. Teraz wiem, że przegrana może cię wiele nauczyć. Motywuje do cięższej pracy i pozwala poprawić błędy. Powoduje, że stajesz się lepszym tancerzem i lepszym człowiekiem.
  • Maliboo, nasza suczka, to prawdziwa diwa. O czwartej nad ranem domaga się wypuszczenia na siku. Mój ojczym musi wstać z łóżka, zejść na parter i otworzyć jej drzwi. Tak właściwie to Maliboo należy do Mackenzie, ale przecież moja młodsza siostra nie może stracić nawet chwili snu…
  • Mam swój wieczorny rytuał – układam poduszki wokół siebie na łóżku, co sprawia,
    że jest mi przytulnie i bezpiecznie. Żeby zasnąć, muszę pooglądać telewizję. Teraz pochłaniam kolejne odcinki Chirurgów.
  • Mam niesamowitą pamięć! Serio. Nie zapomniałam niczego, nawet z czasów, kiedy jeszcze nie potrafiłam chodzić. Nigdy nie pisałam pamiętnika, gdy byłam mała, ponieważ nie czułam potrzeby, żeby cokolwiek zapisywać. Mimo to mogę wam opowiedzieć ze szczegółami, co się działo i jak się wtedy czułam. Zupełnie jakbym wcisnęła przewijanie filmu. To naprawdę przydatne podczas pisania książki!

To tylko kilka rzeczy, które jako pierwsze wpadły mi do głowy. Mama przechowuje wszystkie zdjęcia, na których jestem (nawet te wstydliwe), w kartonach. Tutaj też jest wiele z nich. Mimo to piszę tę książkę z zupełnie innego powodu. Nie robię tego dla siebie. Robię to dla ciebie. Chcę ci dodać odwagi, żebyś uwierzyła w siebie i realizowała swoją pasję. Każdy ma jakiś talent, jakiś szczególny dar. Każdy ma wpływ na to, co się dzieje. Wiem, że jestem tylko nastolatką, ale jeśli jeszcze nie zauważyłaś, to właśnie nastolatki zmieniają świat! Jak nigdy wcześniej możemy zabrać głos dzięki mediom społecznościowym. Możemy się łączyć, uczyć, napędzać zmiany! Do nas należy przyszłość – szczególnie do dziewczyn. Jeśli chcemy coś zrobić, nic nas nie powstrzyma. Rozejrzyj się, a zobaczysz mnóstwo możliwości. Nie pozwól, żeby coś cię blokowało.

Zawsze myślałam, że będę „tylko” zawodową tancerką. Teraz rozumiem, że to był jedynie początek. Odkrywam, co sprawia, że jestem szczęśliwa. Próbuję nowych rzeczy. Rozwijam skrzydła. Moje motto życiowe brzmi: „Czemu nie?”. Czemu nie skoczyć w nieznane? Czemu nie marzyć o wielkich rzeczach? Czemu nie stanąć w obronie tego, w co wierzysz? Czasami trzeba zrobić ten wielki, przerażający skok. Nawet jeśli upadniesz na tyłek… przynajmniej wiesz, jak to jest szybować w powietrzu!

Premiera: 25.10.2017
Wiek: 10+
przekład: Filip Makowiecki