Rekordowa frekwencja „Przebudzenia Mocy”

Walt Disney Studios

Siódma część gwiezdnej sagi bije rekordy rentowności. W niespełna dwa miesiące po amerykańskiej premierze przychody ze sprzedaży biletów w dystrybucji krajowej przekroczyły 900 milionów dolarów.

reklama

Sprzedaż biletów osiągnęła rekordowy poziom, 900 milionów dolarów. „To jedyny film, który może poszczycić się takim wynikiem”, komentuje z radością przedstawiciel Walt Disney Pictures. Obraz odnosi podobny sukces na całym świecie – dotychczas suma ze sprzedaży biletów przekroczyła 2 miliardy dolarów, co jest trzecim w kolejności wynikiem w historii kina. Dwa pierwsze miejsca pod względem rentowności zajmują filmy Jamesa Camerona, Avatar (2,79 miliarda dolarów) i Titanic (2,19 miliarda dolarów ).

Disney zapowiedział powstanie dwóch kolejnych części serii, premiera dziewiątej, ostatniej została zapowiedziana na maj 2019. (Do 2020 na ekrany trafi łącznie pięć produkcji o galaktyce, ale trzy z nich to spin-offy rozwijające wątki poboczne). W końcu 2017 będziemy mogli obejrzeć część ósmą, do której zdjęciu rozpoczęły się w styczniu. Scenariusz jest już gotowy, ale fabuła trzymana jest w sekrecie. Reżyserię powierzono Rianowi Johnsonowi (Looper. Pętla czasu, 2012). Stoi przed nim duże wyzwanie, ponieważ J. J. Abrams, realizując Przebudzenie Mocy, postawił wysoko poprzeczkę. Fani Gwiezdnych wojen obawiali się, że Disney zepsuje film, ale ich lęki okazały się nieuzasadnione.

Początkowo planowano, że ósma część sagi będzie w kinach już na wiosnę 2017, ale ostatecznie termin został przesunięty. Producenci tłumaczą decyzję powodzeniem „Przebudzenia Mocy”, które weszło do dystrybucji w podobnym okresie – mają nadzieję powtórzyć sukces. Kinomaniacy „ostrzą sobie zęby” także z innego powodu: na grudzień 2017 zaplanowano również premierę nowego Avatara, więc zapowiada się prawdziwa walka o widza.