„Sekrety morza” – bajka terapeutyczna

Nominowana do Oscara, najpiękniejsza bajka tego roku, zabierze dzieci w podróż, podczas której odkryją, że prawdziwa miłość, która łączy rodzinę, nie kończy się nigdy i trwa wiecznie. W polskiej wersji językowej usłyszymy min. Małgorzatę Kożuchowską i Arkadiusza Jakubika. „Namawiałabym rodziców, żeby szukali rzeczy, które ich samych zachwycają i ich chwytają za serce i niosą wartości, które chcieliby przekazać swoim dzieciom. Wszystkich, którzy szukają oryginalnych i niezwykłych, a przy tym mądrych i pięknych opowieści zapraszam na nową kreskówkę, która wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom wszystkich rodziców” – mówi grająca mamę w filmie, Małgorzata Kożuchowska.
„Sekrety morza” to bajka inna niż wszystkie. To poruszająca, piękna irlandzka legenda opowiadająca o Selkie – pół ludziach, pół fokach. Takie historie wzbogacają życie o dodatkowy wymiar i przypominają, że świat bez Wiary, jest uboższy. Kryje się w nich głęboka prawda o świecie, który nas otacza, nawet jeśli bohaterami są postaci rodem z legend.

reklama

Dziewczynka o imieniu Sirsza obchodzi swoje 6 urodziny. Nic nie wygląda tak, jakby chciała. Starszy brat jej dokucza, tata jest zatopiony w myślach, a mamy nie ma z nimi od dawna. Na domiar wszystkiego przyjeżdża zrzędząca babcia, która zamierza zabrać rodzeństwo do dużego miasta, które uważa za bardziej odpowiednie miejsce dla nich do życia. Po nieudanym przyjęciu Sirsza podkrada bratu muszlę, którą dostał kiedyś od mamy, i zaczyna na niej grać. Muzyka prowadzi ją do skrzyni, w której znajduje niezwykły płaszcz. Sirsza rozpocznie podróż, dzięki której zrozumie kim jest i co stało się z ich mamą. W wędrówce pomaga jej starszy brat, tajemnicze świetliki oraz pół ludzie, pół foki. Wspólna podróż pomoże odkryć rodzeństwu łączącą ich więź i siłę, która tkwi rodzinie.

„Sekrety morza” są autorskim filmem z gatunku fikcji, w którym znalazły się istoty i bohaterowie należący do irlandzkiej tradycji ludowej, raczej nieznane szerszej, międzynarodowej publiczności. W irlandzkiej mitologii selkie to foki, które mogą przybierać ludzki kształt, zaś opowieści o nich często miały znaczenie alegoryczne i oznaczały żałobę po osobach zaginionych na morzu.

Ostatnio literatura dziecięca wzbogaciła się o bajki terapeutyczne, które nie służą tylko rozrywce, ale są też pomocą w wychowaniu. Wiele wskazuje na to, że film „Sekrety morza” otworzy nową kategorię – filmów terapeutycznych. Mimo ważnych aspektów wychowawczych jego oglądanie jest przyjemne, a prezentacja wartości i udzielanie rad nie ma nic wspólnego z moralizowaniem czy mentorstwem, którego nie lubią ani mali, ani duzi widzowie. Wnioski są oczywiste, ale nie podawane w formie wynikającego z bajki morału, tylko własnego odkrycia, do którego widz dochodzi z zainteresowaniem śledząc losy bohaterów. (…)

Film angażuje, zaciekawia i porusza, jak wiele innych dobrych filmów, ale jako jeden z nielicznych na długo pozostawia wrażenia i trwale kształtuje postawy. Jest to tym bardziej cenne, że porusza naprawdę poważne kwestie. Pomaga dzieciom poradzić sobie z trudnym doświadczeniem, jakim jest ambiwalencja uczuć w stosunku do tej samej osoby. Wyjaśnia konieczność i nieodwracalność odejścia oraz wartość bliskości i tęsknoty. Dorośli mają duże trudności z przedstawianiem dzieciom odejścia bliskich (wyjazd na dłużej do pracy za granicę, rozwód) oraz przygotowaniem ich do radzenie sobie z rozłąką i tęsknotą. Film pomaga dorosłym w poruszeniu z dziećmi takich tematów, a dzieciom udziela odpowiedzi na wiele dręczących ich pytań. Pokazuje różne wersje przeżywania tęsknoty, ukazując skamieniałego z rozpaczy giganta, wiecznie czekającą sowę, która tłumi w sobie to, co naprawdę czuje, pogrążonego w smutku po stracie żony tatę, Bena próbującego odszukać siostrę i mamę. Dzięki temu uczy, że więź z bliskimi jest niezmienna nawet jeśli zmienia się wszystko wokół. Rozłąka i tęsknota, kojarzona z dystansem dzielącym bliskich, może ich tak zbliżyć, że inne wymiary życia, w których funkcjonują, nie mają znaczenia. To nie tylko ważna prawda, pięknie filmowo zobrazowana, ale też ogromna tęsknota człowieka. Dlatego „Sekrety morza” tak poruszają i przemawiają do głębokich uczuć i skrywanych pragnień dzieci i dorosłych.

Film „Sekrety morza” ma wszystko, żeby na dłużej skupić uwagę dziecka i zainteresować dorosłego. Podmorski świat i latarnia na stromym wzgórzu jako główne miejsca akcji swoją romantyczną niedostępnością wzbudzają ciekawość. Urokliwe, a jednocześnie niejednoznaczne postacie wywołują wiele uczuć. Ben jest dzielny i odważny, ale też buntuje się i psoci. Sirsza – subtelna i delikatna, jednocześnie niepokornie łamie zakazy. Ojciec rodzeństwa bardzo je kocha, ale godzi się na rozstanie i oddaje dzieci pod opiekę babci. Pozwala na zabranie ich z domu, w którym są pamiątki po mamie i ich ukochany pies Roy.

Akcja toczy się wartko dzięki przeplataniu się dziecięcych zachowań, jak rysowanie mapy w czasie podróży i ucieczka z domu babci, w połączeniu z interwencją niesamowitych mocy przyrody. Twarda skała, odporna na porywy morskich wód, okazuje się siedliskiem głębokich uczuć pogrążonego w rozpaczy legendarnego króla mórz, giganta Mac Lira. Atrakcyjność obrazu i narracji to dopiero początek walorów tego filmu. To mądra bajka, którą powinni obejrzeć dorośli wraz z dziećmi. Pozycja wręcz obowiązkowa.

dr n. hum. Justyna Korzeniewska – psycholog dziecięcy

Sekrety morza (VueMovieDistribution) od 8 maja w kinach!