Śmiech i miłość, czyli „Jakobi i Leidental” w Teatrze Studio

– Jackowi Braciakowi zniknął w samolocie jeden z butów do spektaklu, a scenografia nie dojechała na miejsce i w kilka godzin trzeba było zbudować nową – mówi Katarzyna Herman. – A mimo to, kiedy zagraliśmy ten spektakl w najlepszym teatrze w Tel Awiwie – Cameri theatre – dostaliśmy wielkie brawa, sala była pełna, ponad 600 osób na widowni.


– Jackowi Braciakowi zniknął w samolocie jeden z butów do spektaklu, a scenografia nie dojechała na miejsce i w kilka godzin trzeba było zbudować nową – mówi Katarzyna Herman. – A mimo to, kiedy zagraliśmy ten spektakl w najlepszym teatrze w Tel Awiwie – Cameri theatre – dostaliśmy wielkie brawa, sala była pełna, ponad 600 osób na widowni.

reklama

Dowcipnie, a nawet jarmarcznie opowiadać o tragedii samotnych serc? O tęsknocie za wieczną miłością? Można! Hanoch Levin, izraelski dramatopisarz, lubiany w Polsce („Krum”, „Sprzedawca gumek” ) to potrafi. Na scenie Katarzyna Herman, Jacek Braciak i Michał Sitarski – wszystko w kabaretowym stylu. – Mam nadzieje, że gramy tak, że Charli Chaplinowi by się podobało – śmieje się Katarzyna Herman. – A to mój mistrz.

20 i 21 września w Teatrze Studio spektakl „Jakobi i Leidental” w reżyserii Marcina Hycnara z muzyką Czesława Mozila i Filipa Kuncewicza.