Andrea Pozzo i jego niesamowite trójwymiarowe freski!

Prezentujemy imponujące prace włoskiego barokowego malarza i architekta tworzącego w drugiej połowie XVII wieku.
Już na początku XX wieku, wraz z rozwojem kina wielu twórców próbowało osiągnąć efekt trójwymiaru. Pomimo dobrych chęci próby te (m.in. w latach 50. czy 80.) nie przyniosły zadowalających rezultatów. Teraz, na początku XXI wieku moda na 3D wróciła i wygląda na to, że zagości już w filmach na dłużej, choć nadal daleko jej do doskonałości.

reklama

Tymczasem kilka stuleci wcześniej, włoski malarz Andrea Pozzo, nie operując dzisiejszą technologią, tchnął w swoje niezwykłe prace efekt trójwymiaru, który i dziś potrafi zrobić piorunujące wrażenie! Żył on w latach 1642 – 1709 i dzięki swojej fantastycznej technice uważany jest za jedną z najznamienitszych postaci Baroku.

Jego najdoskonalszym, zapierającym dech w piersi dziełem jest „Alegoria dzieła misyjnego jezuitów” znajdująca się w kościele San Ignacio w Rzymie. W swej pracy nad nim wykorzystywał on technikę malarstwa barokowego nazywanego iluzjonistycznym bądź kwadraturą. Polegało ono na stworzeniu wrażenia głębi na płaskim suficie lub w kopule; poczuciu głębi perspektywy. Fresk ten nadaje zupełnie inny wymiar powierzchni sufitu w San Ignacio, wywołuje w patrzącym złudzenie podziału na plany – bliższy i dalszy, tak że jesteśmy w stanie określić w jakim miejscu znajduje się konkretna, umieszczona w nim postać.

Arcydzieło Andrei Pozzo powstawało w latach 1691-1694. Do obejrzenia poniżej.