Polski komiks – Od Papcia Chmiela do Jeża Jerzego

Egmont Polska / Okładka komiksu "Kajko i Kokosz", nr 10/2005

11 marca do kin weszła jedna z nielicznych polskich ekranizacji komiksu, na dodatek dla dorosłych, czyli „Jeż Jerzy”. Z tej niecodziennej okazji twórca przygód kolczastego luzaka, Tomasz Leśniak, przedstawia spis swoich ulubionych historii obrazkowych. Okazuje się, że to dzięki Kajko i Kokoszowi czy profesorowi Nerwosolkowi zaczął już w dzieciństwie rysować komiksy, a następnie stworzył wraz z Rafałem Skarżyckim słynną serię o Jeżu.
„Tytus, Romek i A’Tomek”[i]

reklama

Tomasz Leśniak: Bardzo mi odpowiada przede wszystkim pomysłowy rodzaj humoru zawarty w tych opowieściach. Mówię o pierwszych seriach, bo te współczesne nie dorastają do dawnego poziomu. Prawdopodobnie był to pierwszy komiks jaki w ogóle miałem w rękach. Zapewne dostałem go w prezencie od rodziców.

„Kajko i Kokosz”[ii]

T. L.: Czytałem „Kajko i Kokosza” pasjami, siłą rzeczy, bo nie było zbyt dużego wyboru, kiedy byłem dzieckiem (lata 80.). A natychmiast po tym, jak zapoznałem się z komiksem jako medium, odczuwałem ciągły głód i niedosyt historii obrazkowych. Zachwyca mnie mistrzowski rysunek Janusza Christy. Podziwiam też świetne, rozbudowane fabuły.

„Antresolka profesorka Nerwosolka”, „Skąd się bierze woda sodowa”, itd. [iii]

T. L.: Twórczość Tadeusza Baranowskiego ukształtowała moją wrażliwość rysownika. Różne absurdalne gry słowne czy zabawa formą znalazły swoje odzwierciedlenie w „Jeżu Jerzym”. Świetnie narysowane, bardzo kolorowe, zawierają wszystko, czego oczekuję od rozrywki. Komiks dla każdego, niezależnie do wieku.

„Thorgal”[iv]

T. L.: „Thorgal” oczywiście należy do komiksów, które namiętnie kiedyś
czytałem. Teraz zaglądam do niego raczej z ciekawości, bo od jakiegoś czasu ta seria popadła w stagnację. Co nie zmienia faktu, że początkowe 20 tomów to klasyka i do tej pory lubię do nich wracać. Zwłaszcza ze względu na mistrzowski rysunek Grzegorza Rosińskiego.

„Wilq Superbohater”[v]

T. L.: Zdecydowanie jeden z moich ulubionych współczesnych komiksów. Bardzo bliska mi rzecz, bezkompromisowa. Odważnie osadza amerykański mit superbohatera w polskiej rzeczywistości, ze wszystkimi absurdalnymi konsekwencjami, jakie z tego połączenia wynikają. Fantastyczne słowotwórstwo, bardzo minimalistyczny, ale dzięki temu niezwykle ekspresyjny rysunek.

„Osiedle Swoboda” i „Na szybko spisane”[vi]

T. L.: Moją ulubioną serią tego autora jest oczywiście doskonałe „Osiedle Swoboda”. Jednak gdybym miał zachęcić nieobytą z historiami obrazkowymi czytelniczkę pism kobiecych do sięgnięcia komiks, poleciłbym jej na przykład „Na szybko spisane”. Bardzo ciekawa rzecz, opowiada z osobistej perspektywy młodego człowieka o latach przemian w Polsce.

„Jeż Jerzy”

Tomasz Leśniak o swoim komiksie:

Wszystko zaczęło się w liceum, kiedy poznałem Rafała Skarżyckiego, który pokazał mi stworzoną przez siebie historyjkę o jeżu, jedynym stworzeniu, jakie potrafił narysować. Spodobało mi się, rysowałem lepiej, więc zaczęliśmy wspólnie robić serię pt. „Jeż Jerzy”. Tworzymy ją już 17 lat. Szkolna zabawa zaowocowała publikacjami. Nasz komiks ukazywał się przez 4 lata w „Świerszczyku” i w „Ślizgu”. To były dwie wersje – dla dzieci i dla dorosłych. W dziecięcej wersji Jerzy był szlachetnym bohaterem ratującym księżniczki . Bajka była jednak przewrotna, wywracająca konwencję do góry nogami. A potem zaczęliśmy wydawać albumy dla dorosłych w wydawnictwie Egmont.


Jeż to takie krzywe zwierciadło, w którym odbija się cała rzeczywistość. Jest inny niż reszta świata, więc można dzięki jego perspektywie odkryć nowe spojrzenie na różne otaczające nas sprawy. Nie zakładaliśmy nigdy, że robimy komiks krytyczny, unikamy wszelkich haseł czy sztandarów, ale można w tych historiach znaleźć trochę krytycyzmu. Co nie zmienia faktu, że chcemy przede wszystkim robić komiks rozrywkowy. A ponieważ to, co się wokół nas dzieje samo dostarcza śmiesznych tematów, to siłą rzeczy odnosimy się do rzeczywistości.

O filmie:

Od dawna marzyliśmy o zrobieniu filmu animowanego „Jeż Jerzy”, ale dobra propozycja przyszła dopiero od Macieja Ślesickiego i Paisa Films. To było zupełnie nowe doświadczenie dla mnie jako rysownika, bo musiałem pracować z dużym zespołem, a nie w duecie. Reżyserów jest aż trzech – ja, Wojciech Wawszczyk i Kuba Tarkowski. Trzyletni proces produkcji wspominam jako wspaniałą przygodę i świetną zabawę. Mam nadzieję, że ten komediowy film przyciągnie do kin fanów „Jeża Jerzego”, jak również innych widzów i zachęci ich do czytania komiksów.



[i] Komiksy Henryka Chmielewskiego (pseudonim Papcio Chmiel), po raz pierwszy wydane w 1957 roku, po mistrzowsku łączą nienarzucające się elementy edukacyjne ze świetną rozrywką. Romek i A’Tomek to harcerze, zaprzyjaźnieni z bardzo ludzką małpą zwaną Tytusem. Nietypowe trio w każdym odcinku eksploruje inne dziedziny wiedzy, wykorzystując do tego przeróżne zwariowane pojazdy.

[ii] Zakorzenione w prasłowiańskiej kulturze i początku lat 70., zabawne opowieści rysunkowe Janusza Christy. Przypominają trochę „Asterixa i Obelixa”. Tytułowi bohaterowie to wojownicy zamieszkujący gród kasztelana Mirmiła. Walczą ze Zbójcerzami oraz przeżywają mnóstwo przygód z dzielną Lubawą, smokiem Milusiem, czarownicą Jagą, jej mężem Łamignatem i wieloma innymi, sympatycznymi postaciami.

[iii] Zapoczątkowana w latach 70. seria klasycznych komiksów Tadeusza Baranowskiego. Najsłynniejszym bohaterem stworzonym przez tego autora jest ekscentryczny profesor Nerwosolek, który wraz ze swoją gospodynią Entomologią stawia w kosmosie czoła złym magikom, molom książkowym itp. Wiele sentencji z komiksów Baranowskiego trafiło do języka potocznego, m.in. dowcip o gąsce Balbince.

[iv] Beligijsko-polska saga o krainie wikingów i niezwykłym człowieku, którego „gwiezdne” pochodzenie jest zagadką. Rysownikowi Grzegorzowi Rosińskiemu oraz pisarzowi-scenarzyście Jeanowi Van Hamme udało się stworzyć prawdziwie kultową, przesyconą magią i tajemniczością serię o outsiderze. Komiksy po raz pierwszy ukazały się w Belgii w 1977 roku, a w Polsce rok później.

[v] Wydana po raz pierwszy w 2003 roku seria komiksów autorstwa Bartosza i Tomasza Minkiewiczów. Opowiada o mieszkającym w Opolu pracowniku agencji reklamowej. Po nudnej, mało ambitnej pracy Wilq staje się herosem o dość miernych nadprzyrodzonych zdolnościach – umie tylko latać, a sztuk walki uczy się z gier komputerowych.

[vi] Wysoko cenione przez czytelników i krytykę komiksy Michała Śledzińskiego. Mieszkańcami osiedla Swoboda (wzorowanego na bydgoskim Szwederowie) są m.in. Smutny, Dźwiedziu, Szopa i Wiraż, czyli przeciętni „blokersi”. Ich nietypowe przygody zakończył 6 odcinek serii wydany w 2006 roku.