Świat według Nikifora

Fundacja "Wspólna Droga” / Paweł Garncorz, "Miasto w nocy"

Każda z tych prac to zaproszenie do krainy wyobraźni. Mnóstwo tu aniołów, barw…, a można też spotkać dumnych Trzech Króli

Na obrazie Pawła Garncorza „Miasto w nocy” panuje baśniowa atmosfera. To miasto ze snu, o dziwnie uporządkowanej perspektywie, realistyczne co do szczegółu i zarazem zupełnie fantastyczne. Po takim chciałoby się spacerować godzinami.

Albo zaczarowaną ulicą ze „Światełek nadziei” Anny Chabiery – to mój ulubiony obraz, chociaż ciepło na sercu robi mi się także na widok zwierzaków z płótna „Nie ma jak u mamy” Grzegorza Lange.

Artyści, którzy stworzyli te prace, to osoby niepełnosprawne intelektualnie, laureaci konkursu „Świat Nikiforów”, organizowanego przez Fundację „Wspólna Droga”. Pochodzą z różnych miast, są podopiecznymi Warsztatów Terapii Zajęciowej. Placówki WTZ finansowane przez PFRON (Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych) działają w większych ośrodkach całej Polski. Poprzez programy terapeutyczne pozwalają ludziom z zespołem Downa, autyzmem, schizofrenią, odkrywać swoje zdolności, rozwijać zainteresowania, są szkołą życia. Zajęcia plastyczne to rodzaj terapii – sztuka staje się dla uczestników sposobem wyrażenia swoich wizji świata.

Rokrocznie placówki WTZ wysyłają prace uczestników warsztatów na konkurs Świata Nikiforów w dwóch kategoriach tematycznych: „Mój świat” i „Święta Bożego Narodzenia”. Fundacja we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych, Wyższą Szkołą Pedagogiki Specjalnej i warszawskim Muzeum Etnograficznym wybiera dwadzieścia najciekawszych prac. Przewodniczącym jury konkursu jest prof. Ksawery Piwocki, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Laureaci otrzymują nagrody rzeczowe – materiały plastyczne, dyplomy (dla twórcy, placówki WTZ oraz instruktora). Specjalnie dla nich organizowane są także warsztaty w dworku ASP w Dłużewie. Ponadto, nagrodzone prace mają swoją wystawę – w tym roku zostały zaprezentowane na placu Bankowym, w podcieniach Mazowieckiego Urzędu Miasta.

Ale arteterapia przynosi niepełnosprawnym intelektualnie artystom coś ważniejszego niż radość z nagród. – Mają świadomość, że robią coś sensownego, dowartościowują się – mówi Patrycja Rojek, kierowniczka Stowarzyszenie Wspierania Działań Twórczych Unikat, ośrodka WTZ w Katowicach. – Dzięki swojej twórczości są w ogóle dostrzegani.

Poza tym warsztaty usamodzielniają uczestników. Bo żeby malować, lepić, rzeźbić muszą się zorganizować, zrobić zakupy, coś załatwić. Swoje wystawy, kiermasze samodzielnie promują: roznoszą ulotki i rozklejają plakaty własnej produkcji. Pieniądze zdobywają, sprzedając swoje dzieła.

– Kiedy Maciek, chory na Downa, powie na kiermaszu: „Z tej filiżanki wypije pani najpyszniejszą kawę świata!”, no to jak jej nie kupić – uśmiecha się Patrycja Rojek.

Aniela od kwiatów i aniołów

Na tegorocznym konkursie „Świat Nikiforów” pracę Anieli Mleczko wyróżniono spośród prawie 500 nadesłanych. Swój obraz zatytułowała: „Ja w świecie przedmiotu”. Wokół centralnej postaci fruwają drobne, ale wykonane z precyzją i starannością, drobiazgi.

Uroczystą galę wręczenia nagród Nikifory 2010 zorganizowano w Akademii Sztuk Pięknych. Aniela odbyła więc pierwszą w życiu podróż do Warszawy. Gdy wysiadła z opiekunką na Dworcu Centralnym, zobaczyła ruchome schody. Wystraszyła się ich.

Nie wiadomo dlaczego. Zapewne dlatego, że ich nie zna – na jej nagrodzonym obrazie też ich nie ma. W jej świecie są stoły, stołeczki, domki, kredensy…, ale ruchomych schodów brak.

Uśmiech Anieli

Zazwyczaj wypowiada jedno, dwa, maksymalnie trzy słowa, tak jak 5–6-letnie dzieci. Bardzo lubi misie, lalki. Ma 51 lat i sobie tylko znany świat.

Na warsztaty terapii zajęciowej trafiła trzy lata temu na WTZ Unikat w Katowicach. – Jej mama nie wierzyła, że Aniela cokolwiek, kiedykolwiek będzie mogła osiągnąć – wspomina Piotr Zatorski, artysta, opiekun, od lat prowadzący w Unikacie zajęcia z upośledzonymi.

Na początku rysowała wyłącznie kwiaty, kwiatki, kwiatuszki. – Połącz je z jakąś scenerią – podpowiadał jej Piotr. Kwiatki stały się motywem przewodnim. Gdy przyszła zima, a za oknem leżał śnieg, powstawały postacie. Ludzie, zwierzęta, misie. I mikołaje.

Setki mikołajów. A potem anioły. Dziesiątki aniołów. Zatorski cieszył się, że zniknęły kwiatki.

W sierpniu, na konkursie „Sztuka Osób Niepełnosprawnych” organizowanym przez PFRON, obraz Anieli znów zdobył laury – zajął drugie miejsce na ponad 2,3 tysiąca prac. A na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Naiwnej „Art Naif” w Katowicach kilka z jej wystawionych prac zarezerwowano do sprzedaży już w dniu otwarcia wystawy.

Aniela wciąż maluje swój świat – teraz lalki, króliki i tworzy kartki świąteczne. Po dłuższej przerwie w pracy ze swoim opiekunem, na jej obrazy znów powracają nieśmiertelne kwiatki i kwiatuszki, które skrzętnie przed nim ukrywa.

 

Unikatowe dzieci

Na warsztaty do katowickiego Unikatu uczęszcza około 30 wychowanków. Wszyscy dorośli z większym lub mniejszym upośledzeniem, zazwyczaj po szkole specjalnej. Zespół Downa, zespół Aspergera, autyzm. Aniela nie jest jedynym odkrytym wśród nich talentem. Praca Marcina Chroboka „Ptak z Azji – Samica” wygrywała każdy konkurs, na który ją wysłano. W Zamościu Chrobok zdobył najwyższe laury aż cztery z rzędu. Basi Wałek, chorej na zespół Downa, przyznano pierwsze miejsce w plastycznym konkursie „Rudzka jesień”. Gdy na uroczystości ogłoszenia wyników wywołano ją po odbiór nagrody, nastąpiła chwila konsternacji – organizatorzy nie wiedzieli, że zwycięzca jest osobą upośledzoną i komu w takiej sytuacji wręczyć finansową wygraną.

Adam Śleziorna to kolejny artysta Unikatu. Ma 34 lata, pierwszą nagrodę za swoje obrazy zdobył w 1996 roku – chodził wtedy do szkoły specjalnej. Kilka lat temu zaczął rysować sportowców z powyginanymi kończynami. Prace te zobaczył na wernisażu dr Krzysztof Ficek, lekarz, właściciel kliniki ortopedycznej w Bieruniu. Kupił je i do dziś nabywa większość „sportowców” Adama. Twierdzi, że podoba mu się wizja ruchu na tych płótnach.

Największym talentem Unikatu, już dawno odkrytym, jest chory na autyzm Paweł Garncorz. Jego prace nagrodzono na wielu konkursach, a obrazy katalogowane przez Muzeum Śląskie (wydało także album z jego obrazami).

– Paweł potrafi zbudować nastrój surrealistycznej tajemnicy – mówią wydawcy albumu. Tajemnicy spowijającej autystyczny świat. Indywidualna wystawa Pawła Garncorza w Muzeum Śląskim jest ukoronowaniem wielu lat pracy Piotra Zatorskiego.     

Środki pozyskane z organizowanej akcji „Kartki świąteczne – Nikifory 2010” zostaną w całości przeznaczone na wspieranie twórczości artystów niepełnosprawnych.

Środki pozyskane z organizowanej akcji „Kartki świąteczne – Nikifory 2010” zostaną w całości przeznaczone na wspieranie twórczości artystów niepełnosprawnych.

W grudniu Fundacja  zaprasza także do udziału w aukcji internetowej na serwisie allegro, gdzie licytowane będą obrazy artystów z niepełnosprawnością.

Więcej informacji o programie NIKIFORY na stronach Fundacji:  www.nikifory.pl i www.wspolnadroga.pl

Jeśli chcesz taką kartę, napisz: kartki@wspolnadroga.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »