Kontrym

Inspiracją do stworzenia tej sztuki była postać Bolesława Kontryma „Żmudzina” – (1898-1953) kombryga Armii Czerwonej, oficera Policji Państwowej II Rzeczypospolitej, majora Wojska Polskiego, cichociemnego, żołnierza Armii Krajowej. O ile życiorys Kontryma wydaje się skomplikowany i zawiły, także jego śmierć pozostaje tajemnicą. Po czteroletnim śledztwie Kontrym zostaje skazany wyrokiem Sądu Wojewódzkiego m. st. Warszawy na karę śmierci. Lecz nie znane jest miejsce pochówku.
Tytułowego bohatera (w tej roli Jan Frycz) poznajemy w momencie śledztwa, gdy poddawany jest torturom. Jest to prawdopodobnie początek lat pięćdziesiątych. „Jak to z tobą jest? Czy to naprawdę nie ma dla ciebie znaczenia – z kim? Przeciwko komu walczysz? Musisz wygrywać.” – pyta Kontryma śledczy Józef Światło, podpułkownik UB, który, jak się potem okazuje mógłby to pytanie zadać również sobie. Światło o Kontrymie mówi „on był taki nieważny, taki pionek”. A jednak nie może przestać o nim myśleć… To pytanie otwiera spektakl a zarazem opowieść o losach „Żmudzina”. Jest to też opowieść o trudnej i skomplikowanej historii dwudziestego wieku. Tak jak historia, również życiorys bohater spektaklu jest niewyjaśniony, niedopowiedziany i trudny do zrozumienia. W pewnym sensie niedokończony.

reklama

Kontrym wychowany w duchu patriotycznym był bohaterem, zawsze walczący jednak najpierw jako uczestnik Bitwy Warszawskiej po stronie czerwonoarmistów a później Dowódca Powstania Warszawskiego. Uwikłany w historię jest postacią niezwykłą. Także dla półkownika Światło Kontrym jest bohaterem, staje się jego prywatną obsesją i fascynacją. Przez pryzmat jego spojrzenia widzimy postać Kontryma w jeszcze innym kontekście. Jest to spektakl intrygujący i unikający jednoznacznych odpowiedzi, z pewnością nie rozliczający.

„Kontrym”, Marek Pruchniewski; scenariusz i reżyseria: Marcin Fischer; obsada: Jan Frycz, Redbad Klynstra, Wojciech Zieliński, Andrzej Grabowski, Magdalena Czerwińska, Sława Kwaśniewska, Bartłomiej Topa, Sławomir Orzechowski, Robert Gonera, Leon Charewicz. Teatr Telewizji.