To nie jest kraj dla wielkich ludzi

fot. materiały prasowe

One Man Show Rafała Rutkowskiego pokazany został w Och Teatrze, chociaż jest to raczej popis kabaretowy niż spektakl. Aktor prezentuje serię skeczy napisanych i wyreżyserowanych przez Michała Walczaka, na którego się z resztą często powołuje podczas pokazu.
Rafał Rutkowski wciela się kolejno w różne postacie, bazując na ich stereotypach parodiuje je i wyśmiewa ich zachowanie. Jako ksiądz udziela ślubu zaproszonym na scenę widzom z pierwszego rzędu i w trakcie ceremonii strzela gafę za gafą. Karykaturze poddany jest także wojskowy, który rekrutując młody narybek, niby to prowokując, chce wyłowić z tłumu (widzów) gejów, którzy zagrażają polskiej armii. Parodiuje też lekarza ginekologa, który niekoniecznie ma zamiar leczyć pacjentki. Bohaterem jednego ze skeczy jest obywatel Niemiec, który przechodząc prawdopodobnie terapię ustawień doznaje przemiany i postanawia pojednać potomka.

reklama

Na „tapetę” bierze Rutkowski też aktorów, autoironizując, którzy nie radząc sobie na rynku pracy chwytają się różnych chałtur. I ten skecz był najsmutniejszy, bo mówi tym razem o młodych ambitnych ludziach poddanych twardym zasadom wyścigu szczurów.

Performer podkreśla, że jego żarty kierowane są do inteligentnych odbiorców jednocześnie drwiąc z własnych żartów i powątpiewając w ich jakość. Z upodobaniem naśmiewa się z warszawiaków i wielokrotnie do tego żartu powraca.

Rutkowski świetnie wchodzi w kooperację z widownią, rozmawia, nawiązuje kontakt. Chętnie schodzi ze sceny by zainicjować jakąś interakcję. Wciąga też publiczność na widownię. Jego estradowemu występowi towarzyszyły salwy śmiechu. Jednak było tez sporo i takich widzów, których żarty Rutkowskiego nie śmieszyły.

To nie jest kraj dla wielkich ludzi, reżyseria i tekst: Michał Walczak, wykonanie: Rafał Rutkowski (Teatr Montownia).