„W imię Jakuba S.” w Teatrze Dramatycznym – zobacz jeszcze w tym sezonie

"W imię jakuba S."
materiały prasowe

Większość polskiego społeczeństwa ma korzenie na wsi. Ale nie tej dworkowo-ziemiańskiej, tylko tej duszonej pańszczyzną, tej chłopskiej, tej chamskiej. Dlaczego w takim razie w kalendarzu polskich świąt nie ma święta zniesienia pańszczyzny?
Czy wolimy myśleć o sobie jako o potomkach tej „lepszej”, szlacheckiej części narodu? Przecież dzisiejsza klasa średnia i ci, którzy do niej aspirują, to potomkowie Jakuba Szeli. Tylko, czy jesteśmy w stanie przyjąć inne tropy tożsamości niż te wyuczone w szkołach, gdzie Szela był mściwym prymitywem i zdrajcą, a jego rabacja jedynie inspirowanym przez austriacką administrację mordem na najlepszych synach narodu polskiego?

Czy można dziś bez wstydu powiedzieć, że jesteśmy Europejczykami, bo potrafiliśmy kiedyś mordować? Czy możemy od nowa ułożyć opowieść o sobie, swojej historii i historii swojej/nieswojej ziemi? Opowieść, w której słowo „kurwa” nie jest ani przecinkiem, ani określeniem prostytutki, tylko pewnej postawy? W której słowo „nienawiść” nie zostało zakazane przez XX wiek? W której można kogoś strzelić w ryj i patrzeć, czy równo puchnie i opowiadać publicznie o krzywdzie?

Spektakl zdobył nagrody:
52. Kaliskie Spotkania Teatralne:główna nagroda aktorska za pierwszoplanową rolę męską dla Krzysztofa Dracza
Międzynarodowy Festiwal Teatralny KONTAKT 2012: Nagroda im. Aleksandra Zelwerowicza za najlepsze kreacje aktorskie w sezonie 2011/12 dla Krzysztofa Dracza

O spektaklu „W imię Jakuba S.” czytaj TUTAJ