„The Hateful Eight”. Pierwszy trailer nowego filmu Tarantino

facebook.com/thehatefuleightmovie

Do sieci trafił pierwszy trailer nowego westernu Quentina Tarantino. Reżyser zapowiada, że film jest śmieszniejszy niż wszystkie inne.

reklama

Sukces „Django” (m.in. Oscar, Złoty Glob, Bafta) zachęcił reżysera do pozostania na Dzikim Zachodzie. Najnowszy film Tarantino toczy się kilka lat po zakończeniu wojny secesyjnej. Ośmiu bohaterów niespodziewanie spotyka się w górach Wyoming. Z powodu zamieci śnieżnej są skazani na swoje towarzystwo. Sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa, bo niektórzy z nich są „wyjęci spod prawa” a inni to… łowcy nagród. W filmie zobaczymy m.in. Samuela L. Jacksona, który występuje u Tarantino już po raz ośmy, Kurta Russella, Tima Rotha. Muzykę skomponuje Ennio Morricone, twórca ścieżek dźwiękowych do kilkuset filmów, w tym do kilkudziesięciu westernów, m.in. do klasyka klasyków „Dobry, zły, brzydki” z Clintem Eastwoodem. W końcówce trailera „The Hateful Eight” słychać charekterystyczne pogwizdywania.

Niewiele brakowało, by film nie powstał. Gdy doszło do wycieku scenariusza, Tarantino początkowo chciał zrezygnować z projektu. Ostatecznie western powstaje, co więcej, na tradycyjnej taśmie 70 mm. W wywiadzie dla magazynu „Entertainment Weekly” reżyser mówi m.in., że będzie to najśmieśniejszy śnieżny western wszech czasów. Przyznaje się także do inspiracji serialami z lat 60., takim jak „Bonanza” czy „The Virginian”, ale chciał, jak sam mówi, odejść od tradycycyjnej dychotomii: dobry – zły. „ W tych serialach czekasz przez cały odcinek, żeby się dowiedzieć, kto jest dobry a kto zły. Powiedziałem sobie: a gdybym nakręcił historię, w której byliby tylko ci ostatni? W filmie nie ma dobrych”.

Amerykańska premiera „The Hateful Eight” zaplanowana jest na koniec 2015. W wersji cyfrowej film pojawi się na początku przyszłego roku. Nie wiadomo jeszce, kiedy western trafi do kin w Polsce.