„Tramwaj zwany pożądaniem” w Teatrze Ateneum. Blanche uwodzi i przeraża

Teatr_Ateneum_fot_bartek_warzecha_

Tekst Tennessee Williamsa jest jednym z najsłynniejszych w historii współczesnego teatru. Trudno wnieść coś nowego do tak dobrze i sugestywnie napisanej historii o miłości i pożądaniu. Nowy znakomity przekład Jacka Poniedziałka dodał mu jeszcze smaku.
Pierwsze skrzypce i na scenie, i w dramacie gra oczywiście Blanche. W tej roli wspaniała Julia Kijowska, nie bez racji często porównywana w swej sile przekazu do Krystyny Jandy. Aktorka przyciąga uwagę od pierwszej sceny w prawie pustej teatralnej przestrzeni zakomponowanej przez Jagnę Janicką. Tak emocjonalnie i precyzyjnie ukazuje rozkład psychiczny swojej bohaterki, że nie sposób od niej oderwać wzroku. I choć spektakl był kilkakrotny przerywany oklaskami, Kijowska nie wypadła z rytmu. Tomasz Schuchardt (na co dzień aktor Teatru im. S. Jaracza w Łodzi) w roli Stanleya jako jedyny wytrzymał do końca temperaturę gry partnerki, która chwilami bełkotała jak w gorączce, aby w następnej minucie zmienić się w chłodną, elegancką kobietę, którą Blanche tak rozpaczliwie chciałaby być.

reklama

Prawda psychologiczna świetnie przez dramaturga zarysowanych postaci posłużyła reżyserowi Bogusławowi Lindzie za główny walor spektaklu. Powstało dobre klasyczne przedstawienie z bluesową muzyka w tle i szumem deszczu za oknami nowoorelańskiej rudery, do której Blanche przyjeżdża, aby u siostry Stelli poskładać swoje życie. Linda z wrażliwością przygląda się tym próbom. Bulwersujące sceny erotyczne pokazuje sugestywnie, ale nie wprost. Tak, aby widzowie mogli znaleźć w opowieści własne wizje okrucieństwa, do którego jesteśmy zdolni w chwilach rozpaczy. Od początku przeczuwamy, że Blanche jest skazana na porażkę, ale mimo to kochamy ją i usprawiedliwiamy wszystkie jej grzechy: kłamstwa, rozwiązłość, pijaństwo, rozrzutność. Po zapadnięciu kurtyny trudno się od jej rozpaczy i tragedii uwolnić.

Ten spektakl należy od początku do końca do Julii Kijowskiej. Dzięki takim kreacjom gra staje się rzeczywistością. Blanche schodzi ze sceny i jest z nami – boleśnie oczywista i zagadkowa równocześnie.

„Tramwaj zwany pożądaniem”, Tennessee Williams, reż. Bogusław Linda, przeł. Jacek Poniedziałek, premiera 27 lutego 2014Teatr Ateneum, Warszawa. Spektakl dla widzów dorosłych