Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

19 października 2016 in Kultura by Stach Szabłowski

„Wymuszając cud”: sztuka Joanny Rajkowskiej

Jasne, kojarzą ją nawet ci, którzy w ogóle nie interesują się sztuką. Bo chociaż wielu twórców odciska jakiś ślad w zbiorowej wyobraźni, niewielu udaje się to samo zrobić z miastem. Problem w tym, że palma na warszawskim rondzie de Gaulle’a należy do tego rodzaju prac, które nie tylko przynoszą autorom rozgłos, ale potrafią rzucić cień na resztę ich działalności. Tymczasem Joanna Rajkowska w cieniu palmy rozwija praktyki artystyczne składające się na historię niemieszczącą się w żadnym klasycznym gatunku.

 fot. Andrew Dixon – Joanna Rajkowska

fot. Andrew Dixon – Joanna Rajkowska

Egzotyczne „obce” drzewo wyrastające w samym centrum chłodnej, wschodnioeuropejskiej stolicy coś zmieniło – zarówno w dosłownym, jak i symbolicznym pejzażu Warszawy. Ale Rajkowska to artystka nomadka, przemieszczająca się między Dżeninem na Zachodnim Brzegu, Brazylią, Berlinem a innymi miejscami, do których trafiamy, podążając jej śladem. Zmienia miejsca zamieszkania, ciągle czegoś szuka. Niektóre tematy, które eksploruje w swojej sztuce, należą do nurtu political fiction, inne są społeczne, jeszcze inne osobiste. W tej narracji jest miejsce na mówienie o chorobach ciała, duszy i społeczeństwa, na prywatne obsesje oraz traumy, o których artystka opowiada ze szczerością graniczącą z ekshibicjonizmem. I wszystkie te wątki w zaskakujący sposób przeplatają się ze sobą, składając się na opowieść nie tyle o tym, kim jest, ile kim może się stać współczesna artystka.

ZIEMIA PŁONIE

2-fot-l-jarumski-nac_warszawa-ulica-zamenhofa-w-1931-roku

fot. Leon Jarumski, NAC – Warszawa. Ulica Zamenhofa (1931 rok)

W październiku warszawskie Muzeum Historii Żydów Polskich organizuje festiwal Made in Polin. Jego częścią będzie efemeryczna instalacja Rajkowskiej „Wymuszając cud”. W ziemi, w miejscu, w którym kiedyś przebiegał nieistniejący już odcinek ulicy Zamenhofa [instalacja realizowana jest w ramach projektu „Dźwięki przedwojennej ulicy Zamenhofa”  – przyp. red.] umieszczone zostaną setki kadzideł. Kiedy w nocy będą się tlić, nad grunt uniosą się opary dymu, tak jakby to ziemia żarzyła się i płonęła. W Warszawie praca – zainscenizowany cud – pojawia się w kontekście widmowego miasta przedwojennego i mistycyzmu żydowskiego. Jednak za jej pierwszą wersją, zrealizowaną w Londynie w 2012 roku, stoją inne przesłanki. Joanna Rajkowska zmusiła wtedy ziemię do dymienia w Regent’s Park, w pobliżu odbywających się wówczas targów sztuki Frieze. Fantomowa instalacja była komentarzem do targów, ale również „wyrazem potrzeby cudu – cudu, który wyleczyłby córkę artystki z nowotworu”. Do tego momentu jeszcze dojdziemy, na razie jednak cofnijmy się o 20 lat.

Joanna Rajkowska, Wymuszając cud, instalacja. Zlecenie i produkcja Frieze Foundation dla Frieze Projects 2012. Fot. Andrew Dixon. Dzięki uprzejmości Żak | Branicka, Berlin; l'étrangère, London.

Joanna Rajkowska, Wymuszając cud, instalacja. Zlecenie i produkcja Frieze Foundation dla Frieze Projects 2012. Fot. Andrew Dixon. Dzięki uprzejmości Żak | Branicka, Berlin; l’étrangère, London.

Strony: 1 2 3


Wiosenne trendy w manicurze z Indigo Nails: konkurs

Zadbane dłonie i ładne paznokcie to powód do dumy i niepodważalny atut każdej kobiety. Elegancki manicure, tak samo jak biżuteria czy makijaż, doda nam pewności ...

Przetrwać rozwód. Zwyciężanie w pokoju według Bruce’a Lee

Z czym kojarzy ci się Bruce Lee? Większość ludzi łączy tę słynną postać z technikami sztuk walki. A jednak pozory mogą mylić. Bruce Lee był ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI