Wystawa Barbary Kozłowskiej w Fundacji Arton

Fundacji Arton

Wystawa „Wszystko to możesz zobaczyć gdziekolwiek“ w Fundacji Arton przypomni twórczość Barbary Kozłowskiej, jednej z najważniejszych artystek wrocławskiej awangardy lat 70.


Wystawa „Wszystko to możesz zobaczyć gdziekolwiek“ przypomni twórczość Barbary Kozłowskiej, jednej z najważniejszych artystek wrocławskiej awangardy lat 70. To kolejny projekt Fundacji Arton zrealizowany przypominający polskie artystki lat 70. Ekspozycja na ulicy Miedzianej 11 w Warszawie zostanie otwarta 23 czerwca o godz. 17 i potrwa do 31 sierpnia 2016.

reklama

Barbara Kozłowska uczestniczyła w przełomowych dla sztuki lat 70. wydarzeniach: Sympozjum „Wrocław 70” i „Zjazd Marzycieli” w Elblągu w 1971 roku. W latach 1972-82 zamieniła swoją pracownię we Wrocławiu w autorską galerię Babel – niezależne autonomiczne miejsce spotkań artystów. Mimo to była i jest, jak mówi jej mąż, Zbigniew Makarewicz, znana i nieznana jednocześnie. Jest to być może spowodowane tym, że Kozłowska często w swojej sztuce posługiwała się efemerycznymi, trudno dostrzegalnymi, bezinteresownymi gestami. Działania artystki przyjmowały formę performansów i ulotnych interwencji przestrzennych. Od 1970 roku realizowała projekt „Linia graniczna”, odbywając podróże nad Bajkał na Syberię, do Wielkiej Brytanii, na Maltę, do Włoch, Francji, Holandii, byłej Jugosławii, Niemiec i USA.

Prezentowana na wystawie w Fundacji Arton instalacja „Negatywy fikcji” z 1976 roku jest swoistą syntezą jej działalności. Kozłowska – erudytka, zgłębiająca różne dziedziny wiedzy, nieustannie poszukiwała zjawisk, które są tak oczywistymi faktami w świecie fizycznym, że przestajemy je zauważać. Artystka przedstawiała następnie zaobserwowane zdarzenia astronomiczne, przyrodnicze w formie quasi abstrakcyjnych prac.

Mimo efemerycznej natury prowadzonych działań, Kozłowska pozostawiła liczne prace, poezję, a także teksty teoretyczne, składające się na pokaźne, nadal nieopracowane archiwum, które jest istotne tym bardziej, że artystka bardzo niechętnie wypowiadała się na temat własnej twórczości.