„Zaklinaczki” Marioli Zaczyńskiej: czyli o potędze międzyludzkich relacji

Przyjaźń jest czymś na tyle wyjątkowym, że napisano już na jej temat wiele słów – a wciąż jest to temat jakby nie do końca odkryty. Najnowsza powieść Marioli Zaczyńskiej jak najbardziej potwierdza tę tezę.

Przyjaźń Gabi, Izydy oraz Ewy – trzech dorosłych i jakże różnych od siebie kobiet – powstała z mariażu dojrzałych doświadczeń. Pomimo częstych telefonicznych rozmów i zwierzania się ze swoich codziennych kłopotów, tak naprawdę niewiele o sobie wiedzą. Mimo to jest między nimi niewytłumaczalna i magiczna więź, którą zwykliśmy nazywać właśnie przyjaźnią.

Bohaterkami powieści są trzy kobiety. Gabi to oddana bez reszty rodzinie katoliczka i „matka polka” dla dwójki dorosłych dzieci, zmęczona nieco swoim długoletnim małżeństwem. Najwięcej z trzech przyjaciółek mówi, inicjuje wspólne spotkania – ale czy faktycznie najczęściej właśnie o swoich skrywanych pragnieniach?

Izyda to wyzwolona singielka i piękna plastyczka. Jej pewność siebie i uroda wzbudza zazdrość u kobiet. Jako nauczycielka plastyki w szkole w Siedlcach może sobie pozwolić na egzotyczne podróże i drogie ciuchy. Jak to jest jednak możliwe?

Najbardziej twarda wydaje się być Ewa – nieustępliwa i konkretna psycholożka, w wolnym czasie trenująca sztuki walki. Opętana jednak demonem zemsty, wpada z tego powodu w kłopoty. Co się wydarzyło w jej życiu, jakie doświadczenia budzą w niej tak mroczne instynkty?

Losy trzech dojrzałych kobiet niebezpiecznie się rozdzielają, gdy nierzadko niełatwa codzienność wymyka się im spod kontroli. Zaczyńska sprawnie i płynnie zarysowuje blaski i cienie nie tylko codzienności, ale przede wszystkich przyjaźni – ze wszystkimi jej przywilejami i przywarami. Poruszając wiele wątków, oscyluje miękko między trudnymi tematami, jakimi są zdrada, choroba czy przemoc – nie tracąc przy tym wyważonej dynamiki fabuły i nie rozpraszając zbytnio czytelnika. To historia na wskroś szczera, mogąca praktycznie dziać się tuż obok nas, trzymająca w napięciu do ostatniego słowa.

Jak pisze Zaczyńska „kobiety są dla siebie okrutne. Nie lubią się, wręcz nienawidzą”. Czy przyjaźń Izydy, Ewy i Gabi przetrwa próbę? Czy odkryją przed sobą tajemnice swoich kobiecych dusz? „Zaklinaczki” wciągają stopniowo, ale skutecznie. Z każdą kolejną stroną poznajemy historie głównych bohaterek, rozumiejąc ich wycofanie i obawy. Czy wspólnie (a może osobno?) uda im się stawić czoła przeciwnościom losu? Koniecznie sprawdźcie same. My to już zrobiliśmy i gorąco polecamy!

​A co o książce i autorce mówią Katarzyna Bonda i Vincent Severski?

Posłuchajcie 🙂