Ajurwerda a afrodyzjaki

123rf.com

Z punktu widzenia ajurwedy do afrodyzjaków zaliczają się te same składniki, które w naturalny sposób przedłużają życie i odmładzają. Dostarczają one tzw. ojas – esencji życiowej (w medycynie chińskiej jing).
Ojas potrzebne jest do wzrostu, rozwoju i budowy odporności. Od owej esencji również właściwe funkcjonowanie mózgu. Dla jej tworzenia najważniejszy jest słodki smak. Miód – jeden z takich afrodyzjaków – powstaje z pyłku, który jest niczym innym, jak „nasieniem roślin”. W sanskrycie miód określany jest nawet jako „madhu” – „ideał słodyczy”. Drugim ważnym słodkim wymienianym przez ajurwedę pokarmem jest żółtozłote ghee – masło sklarowane. Z dodatków zaleca się kardamon, nazywany nawet „romantyczną przyprawą”. Kardamonowego oleju używa się do leczenia impotencji i obniżonego libido.

reklama

Co niszczy „ojas”?

Szkodliwa dieta (w tym odmawianie sobie jedzenia), niewłaściwy styl życia (przepracowanie, mało snu czy zbyt duża ilość seksu) i niektóre emocje – złość, stres czy żal.

Arabski pudding ryżowy

Składniki:

  • 1/2 szklanki ryżu arborio (lub innego krótkoziarnistego ryżu)
  • szklanka wody
  • 3 zielone strączki kardamonu (delikatnie zmiażdżone nożem – dla wydobycia aromatu)
  • szczypta soli kamiennej lub morskiej 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 3 szklanki mleka sojowego (można też użyć inne mleko roślinne lub mleko krowie)
  • łyżka masła sklarowanego (opcjonalnie)
  • łyżeczka wody różanej (opcjonalnie)
  • miód do smaku
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki rodzynek (najlepiej niesiarkowanych)
  • 2 łyżki obranych pistacji

Przygotowanie

  1. Ryż gotuj z wodą, kardamonem i solą na małym gazie i pod pokrywką. (Po około 15 min) zdejmij pokrywkę.
  2. Wymieszaj skrobię i mleko sojowe. Całość wlej do ryżu. Zagotuj, zmniejsz gaz i gotuj kolejne 15 min.
  3. Pod koniec dodaj masło sklarowane i wodę różaną.
  4. Przełóż do salaterek.
  5. Po schłodzeniu polej miodem i posyp bakaliami.

UWAGA: Pod koniec gotowania do puddingu można dodać pokrojonego w plasterki banana.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »