Biznesowe zwyczaje na świecie

123rf.com

Służbowe podróże zagraniczne to codzienność w wielu firmach. Warto pamiętać, że podstawowe zasady savoir-vivre, które wystarczają zwykle na urlopie, mogą okazać się niewystarczające w kulturze korporacyjnej.

reklama

Jak wygląda biznesowe starcie kultur w różnych krajach i co robić – a czego nie robić – żeby nie wyjść na ignoranta i nie tracić dużych kontraktów?

Poukładani Niemcy
Nie jest zaskoczeniem, że nasi niemieccy sąsiedzi to naród poukładany, zaplanowany i podążający za schematami. W biznesie również docenia się tu porządek, długofalowo ułożony plan i spokój. Wskazany jest brak pośpiechu, absolutnie niewskazane są zmiany decyzji i niespodzianki. Niemcy nie lubią być zaskakiwani. W korpokulturze są tak samo mocno ułożeni. Podczas biznesowych spotkań nie mieszaj więc życia prywatnego z pracą, nie wtrącaj na formalnych spotkaniach opowieści o swoich dzieciach i anegdot o teściowej. Nie zaczynaj lepiej tematów, związanych z piłką nożną (wywołuje zbyt wiele emocji). No i choćby nie wiem co, absolutnie się nie spóźniaj. Wyjdź z wyprzedzeniem, mając na uwadze korki, blokady dróg i wszystko, co się da. Dla spóźnialskich nie ma tu tolerancji.

Żywiołowi Włosi
O ile w Niemczech negocjacje biznesowe są stosunkowo proste (a przynajmniej mało zaskakujące), to we Włoszech czasem bawią, czasem zaskakują, a jeszcze innym razem przyprawiają o siwe włosy. To wszystko za sprawą włoskiego temperamentu. Mieszkańcy Italii są otwarci, bezpośredni, dużo mówią i nie zawsze na temat, i są dość głośni. Podczas rozmowy pada mnóstwo słów, a towarzyszy im jeszcze więcej energicznych gestów. Dla kogoś, kto przywykł do spokojnej rozmowy o nowej umowie, atmosfera towarzysząca włoskim negocjacjom to prawdziwy chaos.  Na Włochów jednak sposób – znacznie chętniej ulegają osobom, które lubią, chociaż trochę znają i które są otwarte. Postaraj się więc nawiązać z partnerem biznesowym relację, poznaj go bliżej, zapytaj jak się ma jego piękna żona i gdzie wybierają się z dziećmi na tegoroczny urlop. Włosi lubią zainteresowanie i skracanie dystansu. Jeśli zdobędziesz w ten sposób zaufanie, rozmowy pójdą o wiele przyjemniej.

Chłodni Finowie
W Finlandii negocjacje trwają krótko. Konkretni ludzie, którzy nie tracą czasu na zbędne pytania i nie bawią się w okołonegocjacyjne konwenanse. Atmosfera nie jest zbyt istotna – ma być czysta i sprzyjać rzeczowej rozmowie. Nie zbaczają z tematu, nie urządzają wycieczek osobistych – prosto, szybko i do celu. Co więcej, podobnie, jak w Niemczech – nie wolno się absolutnie spóźniać. Warto pamiętać, że fińscy biznesmeni sprawiają często wrażenie znudzonych rozmową. Milczą, nie gestykulują i nie okazują pozornie zainteresowania. Nie oznacza to jednak znużenia, a brak wątpliwości – jeśli nic nie mówią, oznacza to, że wszystko rozumieją i po prostu nie mają pytań. Ciekawostka: wiele poważnych pertraktacji biznesowych odbywa się w miejscu dla Finów kultowym – saunie. Niech cię więc nie zdziwi zaproszenie na rozmowę negocjacyjną do fińskiej sauny.

Drażliwi Chińczycy
Chiny to kultura zupełnie różna od naszej. Próżno tu szukać podobieństw, tym bardziej więc, należy się przygotować tak, aby nie urazić rozmówcy. Zwłaszcza, że chińskie rynki mają dla Europy coraz większe znaczenie biznesowe. Zacznijmy od tabu – nie wolno rozmawiać o Tybecie, z którym Chiny pozostają w konflikcie, nie wolno rozmawiać o wydarzeniach na Placu Tiananmen i zanieczyszczeniu powietrza dwutlenkiem węgla. Dobrze widziane są natomiast pochwały – rozwój gospodarczy Chin, wspaniałe jedzenie i świetne wyniki chińskich sportowców na igrzyskach w 2008 roku. Nawet przez chwilę nie zapominaj o honorze, który dla Chińczyka bywa ważniejszy, niż życie. Jeśli więc spowodujesz, że twój partner biznesowy poczuje się czymś dotknięty, to już po negocjacjach.

Pełni szacunku Japończycy
W Japonii szacunek jest jeszcze ważniejszy, niż w Chinach i chyba ważniejszy, niż sam przedmiot negocjacji. Zapomnij o wpływaniu na rozmówcę, aby spontanicznie zmienił decyzję – tu każda, nawet drobna decyzja, podejmowana jest z rozwagą, po analizie i dokładnym przemyśleniu, obejmującym również konsultację wewnątrz firmy. Kompromisy biznesowe osiąga się spokojną, zwykle wieloetapową rozmową, prowadzoną w atmosferze zrozumienia, cierpliwości i wielkiego szacunku. Bardzo istotną kwestią są wizytówki, które w Europie podrzucamy na stół podczas powitania. W Japonii traktuje się je z największą troską i szacunkiem – wizytówkę podaje wyłącznie do ręki, koniecznie trzymając oburącz, a po otrzymaniu, obowiązkowo trzeba dokładnie zapoznać się z jej treścią i z aprobatą pokiwać głową na znak akceptacji.

Spóźnialscy Hindusi
Indie to nietypowe okoliczności negocjacji biznesowych. Pełne luzu i swobody, która nam kojarzy się z olewackim brakiem szacunku. Hindusi bardzo rzadko są punktualni i bardzo rzadko trzymają się sztywnych ram tematu. Co chwilę mówią o czymś innym, bardzo chętnie podejmując temat mamy, żony, ciotki, dzieci i pochodzenia. Pamiętaj o różnicach kulturowych, pamiętaj, że w Indiach nie jada się wołowiny i pod żadnym pozorem nie okazuj irytacji luzem rozmówcy – niech cię nie zraża jego spóźnienie, niedbały ubiór czy wyluzowana poza za stołem. Wbrew pozorom on także chce dobić targu, ale po swojemu.

Pospieszni Amerykanie
Czas to pieniądz – dosłownie. Tu więc nie marnuje się go na spóźnianie i zbaczanie z tematu. Negocjacje prowadzi się szybko i konkretnie. Amerykanie to ludzie otwarci i bardzo przyjaźni, ale mają kilka drażliwych kwestii, których radzimy w biznesowych rozmowach unikać – lokalna służba zdrowia, polityka zagraniczna obecnego (tyczy się to każdej kadencji) prezydenta i wojna w Wietnamie. W USA biznesowi towarzyszy atmosfera wzajemnego zrozumienia i pracy w zespole, niech cię nie zaskoczy bogate grono uczestników rozmowy – to nie jest próba zdobycia przewagi liczebnej, tam naprawdę decyzje podejmuje się w dużym zespole. Amerykanie bardzo cenią stanowczość i charyzmę – jeśli potrafisz pokazać się jako pewny siebie lider, zdobędziesz ich serca.

źródło: www.pansamolocik.pl