Czym grozi wyginięcie pszczół?„Bee or not to be”

123rf.com

Pszczoły to prawdziwe królowe – nie tylko uli, ale całego ekosystemu. Nasze pożywienie aż w 3/4
pożywienia uzależnione jest od aktywności owadów zapylających. Niestety, od końca lat
90. liczba tych owadów zmniejsza się w zastraszającym tempie.

„Problem wymierania pszczół jest aktualny bez względu na szerokość geograficzną i język, jakim się posługujemy. To tendencja ogólnoświatowa. Chcemy przekonać naszych uczniów, że środowisko przyjazne pszczołom może stworzyć każdy i przypomnieć słowa Alberta Einsteina, że pszczoła jest podstawą życia na Ziemi, a gdy nie ma pszczół, nie ma też pożywienia dla człowieka. Jeżeli wyginą pszczoły, ludzkość przeżyje jeszcze tylko cztery lata!”, wyjaśnia Grzegorz Grabiec, koordynator kampanii społeczno-edukacyjnej „Bee or not to be” prowadzonej w szkołach Helen Doron English.P Podczas lekcji angielskiego uczniowie szkoły dowiadują się o tym, jak wielkich rzeczy dokonują mali mieszkańcy ula oraz jak ich chronić.

reklama

Trzmiele, osy, pszczoły samotnice, motyle i wiele innych – wszystkie te owady pracują cały dzień, zapylając rośliny uprawne i dziko rosnące. Przenoszą pyłki z jednego kwiatu na drugi, a tym samym zapewniają plony oraz gwarantują zachowanie różnorodności genetycznej roślin, poprzez transfer genów w obrębie populacji. Tylko na kontynencie europejskim zapylają one ponad 4000 odmian, w tym ponad 1500 gatunków roślin uprawianych. To dzięki nim możemy cieszyć się takimi warzywami i owocami, jak pomidory, cukinia, jabłka czy orzechy. Jeżeli zabraknie owadów zapylających, nasze menu drastycznie zubożeje, co może to doprowadzić do niedoborów żywieniowych. Co więcej, pszczoły zapylają ponad 80% gatunków dzikich, które z kolei stanowią pożywienie dzikich zwierząt. Trudno więc wyobrazić sobie nasz ekosystem bez małych mieszkańców uli.

Owadom zapylającym zagraża przede wszystkim brak różnorodności w pożywieniu. Wymieranie całych kolonii owadów jest często dramatycznym w skutkach efektem działalności człowieka. Wśród przyczyn powodujących wymieranie pszczół wymienia się także wycinkę drzew i lasów, uprawy monokulturowe, degradację środowiska i stosowanie środków ochrony roślin. Niebezpieczne są także pestycydy, w szczególności te z grupy neonikotynoidów, które potrafią zatruć całe kolonie – wystarczy, że owady wlecą się w chmurę ich oparów, aby znaleźć się w śmiertelnym zagrożeniu. Warto jednak zwrócić uwagę, iż nawet tak prozaiczna czynność, jak równomierne przycinanie trawników ma negatywny wpływ na życie pszczołowatych. Świadomość zagrożeń powinna skłaniać nas do podejmowania działań, które zahamują to tragiczne zjawisko. Jednym ze sposobów jest budowa specjalnych hoteli dla owadów. Doskonale sprawdzają się także ule miejskie, czego dowodzi przykład Wielkiej Brytanii. Dzięki parkom i małym ogrodom roślinność jest znacznie bardziej urozmaicona, stąd też pszczelarze odnotowują tam dużo mniej strat w populacji.