Aleksandra Laska – designerka gwiazd

Wykreowała wizerunek największych gwiazd polskiej estrady. Jest autorką scenografii do spektakli wybitnych reżyserów. Od kilku lata zajmuje się designer wnętrzarskim – jej projekty odnoszą sukcesy na Zachodzie.
Kiedy trzy lata temu w kolejnej edycji wydawanego Londynie prestiżowego albumu „Andrew Martin Interior Design Review”, pojawił obok tekstu m.in. o dokonaniach Zahy Hadid, rozdział poświęcony Lasce, dostałem maila od znajomego rockmana. „Czy to ta sama Ola Laska, która wymyślał nam makijaż i kostiumy ?” – dopytywał muzyk, mieszkający od ponad dekady nad Tamizą. „Pomogła nie tylko wam ” – odpisałem. Kto wie, jak potoczyłaby się kariery Łucji Prus, Maryli Rodowicz, Budki Suflera, Majki Jeżowskiej, Lady Pank, a zwłaszcza młodziutkiej Urszuli Kasprzak z Lublina, która zasłynęła jako wokalistka Urszula? Aleksandra Laska projektowała im okładki płyt i stroje, reżyserowała teledyski lub wymyśliła oryginalny sceniczny image i styl, który – jak w przypadku Urszuli – naśladowały dziesiątki tysięcy fanek?

reklama

Okładka płyty "URSZULI", makijaż Ola Laska

Dlaczego przywołuję te słabo znane epizody dziejów rodzimego show biznesu, skoro Aleksandra Laska od lat nie ma z nim nic wspólnego? Otóż dlatego, że w projektowaniu wnętrz artystka powiela patent wypracowany wtedy, kiedy projektowała kostiumy dla diw naszej estrady i aktorów Jerzego Grzegorzewskiego. Znakiem firmowym Laski jest transgresja, łamanie norm i przekraczanie granic. Kiedyś szokowała pomysłem ostrego, dwuznacznie seksualnego makijażu, w którym paradowali rockandrolowcy z Lady Pank, dziś podobne wrażenie wywołują jej z eksperymenty z przestrzenią mieszkalną. Notabene projektantka testuje je – w swoim warszawskim mieszkaniu urządziła totalny open space: wyburzyła wszystkie ściany, łącznie z łazienkowymi. Od reszty mieszkania toaletę oddzielają tylko kotary. To właśnie m.in. ta realizacja zdobyła uznanie londyńskich krytyków.

Innym projektem, którym Laska zasłynęła także za granicą, jest modernistyczna willa w Kolonii Lubeckiego w Warszawie Starej Ochocie. Tak jak we wszystkich swoich realizacjach, w zabytkowym domu na Starej Ochocie projektantka uwolniła przestrzeń, choć nie szalała z przestawianiem ścian, bo właścicielowi zależało na zachowaniu pierwotnego układu i charakteru pomieszczeń. Tym razem zamarkowała wyburzenia kolorem – ściany, utrzymany w wyciszonych barwach optycznie powiększają przestrzeń, stanowią delikatne tło dla mebli, również odznaczających się zrównoważonymi, nieinwazyjnymi formami i kolorystyką.

Aleksandra Laska, stylizacja

Na całego artystka poszła natomiast aranżując kompaktowa kawalerką w Wilanowie, należącą do często podróżującego singla. Ponieważ właściciel jest zafascynowany kultura Państwa Środka, zaprojektowała jego 35-metrowe lokum tak, by przypominało magiczne chińskie pudełko, przystosowane do pełnienia kilku różnych funkcji. Zastosowała ruchome ekrany z przezroczystego szkła oraz luster (również w toalecie), które pozwalają błyskawicznie zmienić układ i charakter przestrzeni, powiększyć lub zmniejszyć kubaturę kuchni, salonu lub sypialni. Lustrzane i szklane panele zwielokrotniają widoki i multiplikują światło, a monochromatyczna, wyciszona kolorystyka podkreśla te optyczne fajerwerki. Laska lubi też kontrastować geometryczny ascetyzm projektowanych przez siebie wnętrz z wyrazistymi detalami z innych epok. Na przykład w połówce bliźniaka na ekskluzywnym osiedlu Marina na warszawskim Mokotowie minimalistyczne wystrój spuentowała kryształowym, po bizantyńskim rozbuchanym wręcz żyrandolem.

Kiedyś Aleksandra Laska wymyślała gwiazdorskie kreacje, dziś ma autorską galerię, wydaje designerskie książki i projektuje gwiazdom mieszkania. Jedno się nie zmieniło – jej pomysły cieszą się wzięciem.