Design na Euro

sopolish.pl



Euromania ogarnęła Polskę. Okazało się, że meblami i gadżetami nawiązującymi do największej tegorocznej imprezy piłkarskiej możemy urządzić kuchnię, salon, sypialnię, taras.

Design Euro w salonie

W centralnym punkcie sufitu niech zawiśnie polipropylenowy abażur proj. Roberta Szuby o konstrukcji nawiązującej do bryły Stadionu Narodowego. Na ten gadżet wydamy niewiele, raptem 212 zł – tyle, że trzeba będzie go będzie samemu poskładać (może fajnie byłoby to zrobić w towarzystwie dzieci, tak jak się ubiera choinkę na święta). Jako stolik kawowy polecamy wielofunkcyjny mebel o wdzięcznej nazwie „Intervallo”, sugerującej skorzystanie z niego w przerwie meczu. Stolik zaprojektowany przez włoską firmę Teckell wzbudził spore zainteresowanie na tegorocznym festiwalu designu w Mediolanie. Zainspirowany został zabawką świetlicową, znaną u nas pod nazwą „piłkarzyki”. Uproszczoną (wystarczą dwie ręce, więc gra się jeden na jeden) i wysublimowaną. Ładnie wyprofilowane rączki, drewniane figurki piłkarzyków, stylowe bramki – a na górze szkło jako blat. Kto jak kto, ale Włosi na piłce i na kawie się znają. Na designie zresztą też, więc jeśli ktoś ma do wydania więcej pieniędzy (bo np. zarobił na akcjach Fecebooka), może skusi się na stolik piłkarzykowy – już pełnowymiarowy, czteroosobowy – klasy premium. W tym meblu figurki wykonane są z 24-karatowego złota, a obudowa ze szkła kryształowego. Edycja limitowana (50 sztuk), więc warto się pospieszyć.

Oszczędźmy na siedziskach. W tej roli świetnie sprawdzą się pufy inspirowane futbolem. Wypełnione sprężystym granulatem meblowym kolorowe piłki-siedziska kupimy od ręki w dwóch rozmiarach M i S (154 i 94 zł). Jeśli szukamy czegoś na dłużej – wybierzmy pufy w całości białe i czerwone, a następnie przemieszajmy je. Wzór? Asymetryczny. Niech zainspiruje was elewacja Koszyka… to jest Stadionu Narodowego. Na podobnej zasadzie możemy skompletować krzesła stołowe marki Scab Design. Również biało-czerwone, sugerujące meksykańską falę („Wave”, cena 121 euro) lub białe i czerwone („Igloo”, ok. 179 euro). Uniwersalne meble w polskich barwach narodowych, ale bez emblematu Euro 2012 przydają się na kolejne zawody, w których uczestniczyć będą… Poooolskaaaaa biało-czerwoniiiii!

Taras i ogród

Meble z tworzywa sztucznego świetnie nadają się do kibicowania na wolnym powietrzu. A w tej sytuacji proponujemy, do kompletu, kubki termiczne z logo mistrzostw. Przydają się do popijania góralskiej herbatki o pojemności 400 ml (22 zł). Co najważniejsze, zajmą nam ręce i usta, co zaowocuje – mam nadzieję – nieużywaniem trąbek, które Warszawiakom bardziej kojarzą się z manifestacjami na Wiejskiej niż ze sportem. Na marginesie zastanawiam się czy nie wyjechać z miasta w trakcie rozgrywania meczy. Nie, żeby w ogóle nie oglądać. Może skuszę się na piłkarski telewizor „HANNSsoccer”. Są dwie wersje 28” i 55”. Ten tańszy można kupić w sklepie producenta za 1299 zł, a na Allegro już za 999 zł. Telewizor ma bardzo interesującą funkcję – przez złącze HDMI podłączę konsolę z grami piłkarskimi. W razie, gdyby naszym w tzw. realu nie szło najlepiej, zawsze mogę strzelić parę bramek za nich.

Jadalnia i sypialnia

Okazuje się, że nawet tutaj można strzelać gole. W sklepie Home&You wypatrzyłem genialny fartuch o nazwie „Football utensylia” (69 zł) – z miejscem na głowę za polem karnym i przybornikiem tam, gdzie zwykle biegają piłkarze nazywani pomocnikami. Fantastyczna jest też pościel za 179 zł, tejże marki, na której – w nogach – uwijają się czarne sylwety piłkarzy. Jest napastnik, jest bramkarz… pomocnika nie zauważyłem.