Meble w stylu folk

Kufry pomalowane w papuzio kolorowe kwiaty, filcowe dywany w kurpiowskie kogutki lub kujawskie rozety, pufy, krzesła i fotele z łowickimi pasiakami. Design inspirowany polską sztuką ludową robi furorę.
Jeszcze kilka lat temu na pytanie o meble w stylu folk rodzimi projektanci odsyłali interesantów do salonów Cepelii, gdzie na klientów czekało rękodzieło przeniesione w skali jeden do jednego z wiejskich chałup na Mazowszu, Podlasiu albo Kujawach. Rustykalne zydle, ciężkie stoły z toczonymi nogami czy toporne skrzynie do nowoczesnych wnętrz pasowały jak pięść do nosa, nic więc dziwnego, że na zakup decydowali się tylko nieliczni folkowi ortodoksi. I kiedy wydawało się, że użytkowa polska sztuka ludowa umrze wraz z ostatnimi rzemieślnikami spod Grójca, Kraśnika i Myszyńca, a jej relikty będziemy oglądać tylko w muzeach skansenach, stał się cud. Na rynku pojawiło się nowe pokolenie projektantów, którzy inaczej niż ich zapatrzeni w kosmopolityczne trendy starsi koledzy zaczęli szukać inspiracji w kulturze lokalnej. Polska sztuka ludowa nie kojarzyła im się w cepeliowskim obciachem – wręcz przeciwnie, znaleźli w niej bogactwo motywów, technik i rozwiązań, które kapitalnie można łączyć z nowoczesnym wzornictwem.

reklama

Meble z folkowym designem można kupić w każdym szanującym się centrum wnętrzarskim lub w wyspecjalizowanych sklepach on line. Ciągle jest to spory wydatek, ale jeśli ktoś dysponuje środkami, to gra warta jest świeczki. Z dwóch powodów: płacimy za design wysokiej próby (folkowe projekty często są nagradzane na konkursach i fest iwalach) i materiały dobrej jakości. Przykładem choćby dywan „Pasanka” (4240 zł), autorskie dzieło Joanny Rusin, finalistki konkursu Dobry Wzór 2010. To właściwie nie dywan, lecz rzeźba – paski z wełnianego filcu w kolorach tęczy tworzą formę przestrzenną, która wydaje się wibrować.

Więcej zdjęć w galerii

Tańszą wersję ubrania podłogi na ludowo proponuje Studio Loko. Sygnowany przez projektantów dywan „Koguciki” w formie wycinanki z wiejskim motywem, wykonany z wykładziny poliamidowej, kosztuje 499 zł. Rzecz tym bardziej atrakcyjna, że do kompletu można dobrać utrzymane w stylistyce lat 60. lekkie fotele z siedziskiem o identycznym wzornictwie (1099 zł). Na rynku jest też kilkadziesiąt wzorów puf (60 do 290 zł) z ludowymi wzorami – można przebierać w motywach kurpiowskich, łowickich, podhalańskich, kujawskich, podlaskich.

Każdą część mieszkania da się urządzić nowym polskim designem ludowym, nie wyłączając łazienki. Za 699 zł można sobie zafundować wymalowaną w łowickie kwiaty, spełniającą wszystkie obowiązujące w XXI wieku normy hydrauliczne umywalkę z białej gliny (wykonawca – Opera Gliniana). W salonie świetnie prezentują się bukowe krzesła Como z zaokrąglonym oparciem obitym tkaniną w łowickie pasiaki (595 zł) i owalny brzozowy stolik kanapowy z ornamentem ludowym (1754 zł).

Prawdziwym hitem są zaprojektowane przez Katarzynę Herman-Janiec folkowe lampy z serii „She!”, firmy UCCOI i Protein Design (380 zł). „Łowiczanka” i „Góralka” – jak wskazują nazwy – wykorzystują wizerunki kobiecych postaci w strojach regionalnych. Przykuwają wzrok także wtedy, kiedy nie świecą. W „Łowiczance” podstawę lampki stanowią kozaki z czerwonej plexi, zaś klosz to pasiasta kiecka ze PCV z nadrukiem z UV. Folk wyrasta na jeden z najciekawszych nurtów w najnowszym polskim designie.