Dokąd jedziemy na majówkę?

fot.123rf

Wg statystyk, pierwsze dłuższe urlopy wiosenne zaplanowaliśmy właśnie na maj. Gdzie, jak i za ile spędzimy w tym roku majówkę?
Majówka w tradycyjnym wydaniu to spontaniczny wyjazd, w którym często na ostatnią chwilę rezerwujemy ulubione miejsce, pakujemy rodzinę do samochodu, zabieramy grille, ewentualnie pupila i wyruszamy odpoczywać nad wodę. Ten sposób majowego odpoczynku z roku na rok zaczyna być coraz bardziej wypierany przez, często już teraz wcześniej zaplanowane, zagraniczne wyjazdy. Gdzie wyruszymy za granicę w tym roku?

reklama

Wg statystyk Travelplanet.pl, największego pośrednika biur podróży, najchętniej wybierane przez turystów kierunki tegorocznych majówek to Grecja, Egipt, Turcja i Hiszpania. Podobnie było też rok temu. Dużym zainteresowaniem cieszą się też już tradycyjnie wycieczki na majówkę do Francji (głównie do Paryża). To miejsce przyciąga nie tylko Wieżą Eiffla czy Luwrem. Sam jego klimat działa wiosną jak magnes. Kto nie chciałby, niczym bohaterowie filmu Woody’ego Allena, spacerować nad brzegiem Sekwany?

Wyraźnie większą popularnością, w porównaniu do majówki 2013, cieszą się w tym roku wyprawy egzotyczne. Plaże na Mauritiusie czy Malediwach, mojito na Kubie, trekking po Machu Piccu, nurkowanie na Seszelach, czy też spacer wzdłuż Wielkiego Muru – są coraz częściej wybierane przez polskich turystów. Obecnie takie wyjazdy, niewspółmiernie droższe od wyjazdów do basenu Morza Śródziemnego czy Egiptu, zaplanowało rekordowo dużo turystów, w porównaniu do ostatnich majowych weekendów.

Najzamożniejsi turyści nie rezygnują z najwyższego standardu i wybierają hotele 5*. Natomiast najliczniejsza grupa, która dotychczas jeździła do hoteli o standardzie 4*, wyraźnie zmieniła preferencje, obniżając standard pobytu. Zauważalne jest też zjawisko obniżania standardu wypoczynku wśród turystów decydujących się na hotele 2*–1*, którzy teraz chętniej jadą do obiektów nieskategoryzowanych.

W tym roku na urlop w wydaniu All Inclusive decyduje się 7 na 10 turystów. Taki sam odsetek wypoczywa w hotelach 4- i 5-gwiazdkowych. Mocno wzrosła na tę majówkę popularność wypoczynku z wykupionymi śniadaniami i obiadokolacjami (HB), za to radykalnie spadła gotowość do jadania obiadów „na mieście”. Turyści dochodzą do wniosku, że codzienne wizyty w lokalnych restauracjach, kupowanie napojów i drinków, są jednak droższym rozwiązaniem.

W 2013 roku średnia wartość rezerwacji na osobę wyniosła niespełna 2300zł. Obecnie, za majówkowy wyjazd poza granice naszego kraju, turysta zapłaci przeciętnie nieznacznie więcej – 2400zł.