Jak wpływają na nas memy?

fot. iStock

Bez względu na to, czy śledzisz każdy ich ruch, natykasz się na nich przypadkiem, czy nie masz zielonego pojęcia, kim są – miej się na baczności. Pechowy Brian, żyjąca własnym życiem noga Angeliny Jolie, chytra baba z Radomia i im podobni przejmują władzę nad światem. I to wcale nie tylko tym wirtualnym.

reklama

Pamiętacie? Koniec roku 2012, radomski rynek. Władze miasta zorganizowały uroczystość z okazji zbliżającej się Wigilii. Na nagraniu dokumentującym to wydarzenie widać stoły, a na nich opłatek, paczkowany chleb, butelki z gazowanymi napojami. W mgnieniu oka skromne wiktuały znikają pod pazuchami i w torbach tłoczących się ludzi. I właśnie wtedy pojawia się ona. Niepozorna, w białym berecie, w akcie desperacji sięga po to, co jeszcze zostało. W oko wpadają jej butelki gazowanego napoju. Traf chce, że stoją po drugiej stronie stołu, tak że trzeba się mocno wysilić, żeby po nie sięgnąć. Mimo napierających zewsząd ciał kobieta dopina swego, po czym znika ze swoimi zdobyczami w tłumie. No, może niezupełnie znika, bo wkrótce powraca, tyle że już nie w realu, ale jako niekwestionowana gwiazda sieci. Pełna determinacji poza, którą uchwycono, gdy przewieszała się przez stół, pojawia się na tysiącach kolaży. I tak nasza bohaterka sięga już nie po butelki z napojem 3 Cytryny, ale swoim charakterystycznym gestem pozdrawia Adolfa Hitlera, zabiera dziecku cukierka, zastępuje nawet Boga w zdobiącym sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej fresku „Stworzenie Adama”.

Ta niespodziewana sława anonimowej kobiety znanej dziś jako „chytra baba z Radomia” mówi wszystko o tym, jak powstają i czym są memy. Teoretycznie nie ma nic prostszego: wystarczy, że ktoś wynajdzie zdjęcie, umieści je w śmiesznym kontekście, dopisze komentarz, całość wrzuci do sieci. Ale to właśnie teraz, często w ułamku sekundy, decydują się losy dopiero co spreparowanego mema. Zaczyna się loteria: jeden przepadnie w odmętach Internetu, inny rozprzestrzeni się i będzie mutował jak wirus grypy.

Taki mamy klimat

Memem może stać się każdy. I wszystko. Choćby noga. Nie byle kogo, bo Angeliny Jolie. Słynna aktorka celebrytka pojawiła się na ceremonii rozdania Oscarów ubrana w nachalnie eksponującą jej prawą kończynę czarną suknię z mocnym wycięcie. I tu tkwi sedno, a raczej owa noga, która na czarnym tle połów sukni zdawała się żyć własnym życiem, co nie umknęło uwadze internautów. Doklejali oni nogę niemalże wszędzie – m.in. Statui Wolności, Godzilli, sławnym piłkarzom, a nawet – w miejscu nogi lewej – samej Angelinie.

Ale mem to niekoniecznie obrazek. Komentarz byłej minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej, która fakt wielogodzinnych opóźnień pociągów spowodowanych oblodzeniem sieci trakcyjnych skomentowała słowami: „Sorry, taki mamy klimat”, przerósł samą autorkę. Obrazki z panią minister owszem, hulały jakiś czas po sieci, ale prawdziwą furorę zrobiło samo powiedzenie, zadomawiając się w naszym codziennym języku.

I jak? Po tych kilku przykładach wydaje wam się, że memy to po prostu umilacze naszych czasów, obśmiewane hasła, pozy i głupiutkie obrazki? Niekoniecznie.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »